Czy zwierzęta powinny mieć prawo wstępu do szpitali? "Musimy rozróżnić dwie rzeczy"

Czy zwierzęta powinny mieć wstęp do szpitali?
Samotność chorych. Zwierzę jak rodzina
Źródło: Dzień Dobry TVN
Kontakt ze zwierzęciem ma wielką moc. Powstała specjalna petycja, której celem jest pozwolenie czworonogom na wejście do szpitali. Jak mogą skorzystać na tym pacjenci? O tym w Dzień Dobry TVN mówili Beata Longo, zoopsycholog, dogoterapeuta, opiekunka Romana oraz prof. Tomasz Dzierżanowski, kierownik Kliniki Medycyny Paliatywnej WUM.

Zwierzęta - remedium na samotność

Prof. Tomasz Dzierżanowski, kierownik Kliniki Medycyny Paliatywnej WUM chce zwrócić uwagę na epidemię samotności, która dotyka zarówno seniorów, jak i młodych ludzi.

- Młode pokolenie, które ma bardzo często nos w komórce, nie nawiązuje innych relacji, tylko te wirtualne. Kiedy przychodzi problem, nie mają do kogo się zwrócić. Kiedy ich dziadkowie, babcie trafiają do szpitala, to tych relacji głębokich nie ma - tłumaczył nasz gość. Jak dodał, dla wielu osób jedyną bliską istotą jest zwierzak - kot czy pies.

Kontakt ze zwierzęciem potrafi zgładzić też trudy związane z pobytem w szpitalu.

- Pracujemy z dziećmi, odwiedzamy w przedszkolach, szkołach, ale także odwiedzamy w ośrodkach, np. dla dzieci z porażeniem mózgowym. W przypadku dzieci bardzo chorych na początku wydawało mi się, że to absolutnie nie ma sensu, nie widziałam reakcji ze strony tych dzieci. Natomiast teraz, po prawie dwóch latach pojawiania się w takich miejscach, szpitalach, ośrodkach, nawet w przypadku dzieci bardzo, bardzo chorych, naprawdę widzę reakcję, kiedy przychodzę z psem. Widzę, że dzieci, które mają problem nawet z uśmiechem, uśmiechają im się oczy. Ponieważ jest to trudne zadanie i dla mnie, i dla Romana, nie jestem w stanie powiedzieć, że zrezygnowałabym z odwiedzania takich miejsc - przyznała Beata Longo, zoopsycholog.

Zwierzęta w szpitalach - czy to dobry pomysł?

Przeciwnicy takiego rozwiązania twierdzą, że psy mogą przenosić groźne dla człowieka patogeny. Prof. Tomasz Dzierżanowski zapewnia, że to mit. Nosicielami niebezpiecznych dla pacjentów drobnoustrojów są inni ludzie.

- Są ludzie i przede wszystkim brudne ręce. Tu musimy rozróżnić dwie rzeczy. Zwierzę towarzyszące należy do pacjenta i ten pacjent z nim żyje, ma te same bakterie, nie stanowi to żadnego zagrożenia. Natomiast zwierzę terapeutyczne jest specjalnie przygotowane i tu rygory są dużo wyższe. W przypadku zwierząt towarzyszących ważne, żeby było szczepione, żeby było czyste, żeby łapki były czyste, żeby piesek był wysiusiany przed wejściem. To nie jest wejście bezwarunkowe. Mówimy o oddziałach, gdzie pacjent długo leży i nie ma zagrożenia epidemicznego. Każdy pacjent, który przebywa długo na oddziale internistycznym czy medycyny paliatywnej, powinien mieć możliwość kontaktu - stwierdził specjalista.

Aby obecność zwierzaków na oddziałach była normą, powstała petycja, której celem jest zmiana przepisów. Ile osób się pod nią podpisało? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: