Polskie studio druku 3D podbija świat designu. "Nas nie interesuje idealny projekt jak z fabryki"
- UAU Project łączy druk 3D z rzemiosłem, tworząc unikatowe obiekty użytkowe.
- Prace znajdują się m.in. w kolekcjach muzealnych i galeriach na całym świecie.
- Studio stawia na eksperyment, błędy i organiczne formy zamiast perfekcyjnej geometrii.
Druk 3D i rzemiosło. Nowa definicja designu
W warszawskiej pracowni UAU Project powstają formy, które trudno jednoznacznie sklasyfikować. Twórcy korzystają z biotworzywa pochodzenia naturalnego, które powstaje m.in. z kukurydzy, a ich proces produkcji opiera się na zaawansowanym, ale jednocześnie intuicyjnym podejściu do technologii.
- To jest filament. Materiał nawinięty na szpule w formie właśnie takiego drutu. I on ma średnicę 1,75 mm. (...) Zresztą jego super zaletą jest to, że on jest kompostowalny w warunkach przemysłowych - wyjaśnił Miłosz Dąbrowski.
Eksperyment i błąd jako klucz do innowacji w druku 3D
To, co wyróżnia UAU Project, to świadome wykorzystanie niedoskonałości procesu technologicznego. Zamiast dążyć do idealnych, fabrycznych form, artyści celebrują przypadek i eksperyment.
- Od tego zaczęliśmy. Obserwowaliśmy jeszcze na tych małych drukarkach błędy, które się działy w druku. Patrzymy na nie, dochodzimy do pewnych wniosków i wykorzystujemy te rzeczy potem, żeby zrobić te błędy, ale intencjonalnie. Chodzimy i sprawdzamy temperaturę, dotykamy, poprawiamy, przekręcamy gałki, przyspieszamy, zwalniamy. Albo włączamy wiatrak mocniejszy, no bo też to jest czasami, że się wyłączy coś i nie wiemy, co się dzieje i musimy na żywo reagować - powiedział Miłosz Dąbrowski.
Zobacz także:
- Smartfon, który robi zdjęcia jak lustrzanka. "Nie musimy się martwić o zakup sprzętu fotograficznego"
- Nowoczesne oblicze Muzeum Fotografii w Krakowie. Tu odkryjesz historię i przyszłość zdjęć
- Czy sztuczna inteligencja zastąpi fotografów? "To bardzo widać"