- Wypadki na hulajnogach i rowerach wciąż są traktowane zbyt lekko, a kask nadal stanowi dla wielu osób jedynie dodatek, a nie podstawę bezpieczeństwa.
- Historie Kariny Łyżwińskiej i Emilii Fiedorowicz pokazują, że moment nieuwagi może skończyć się latami leczenia, trwałym uszczerbkiem na zdrowiu i zmianą całego życia.
- Zbigniew Urbański wyjaśnił w Dzień Dobry TVN, dlaczego noszenie kasku jest tak ważne podczas jeżdżenia rowerem lub hulajnogą.
Karina i Emilia doświadczyły groźnych wypadków na hulajnogach
Karina Łyżwińska miała wypadek na hulajnodze elektrycznej w czerwcu 2022 r. Internetowa twórczyni wywróciła się, natrafiając na uszkodzoną płytkę chodnikową. Siła uderzenia była tak duża, że jej żuchwa została zmiażdżona. Jak dziś gościni Dzień Dobry TVN wspomina to dramatyczne doświadczenie?
- Byłam rok w szpitalu, a konsekwencje tego wydarzenia odczuwam do dziś. Jechałam hulajnogą i nie było płytki chodnikowej, co - tak naprawdę - zawsze może się zdarzyć, że będzie jakaś nierówność na drodze i uderzyłam lewą stroną żuchwy w chodnik. Cały ciężar ciała na nią się przeniósł, a moja żuchwa dosłownie obróciła się w tamtym momencie w proch. Miałam też rozciętą czaszkę - zdradziła.
Na szczęście, dzięki przebytym dotychczas operacjom, Karina Łyżwińska powoli wraca do zdrowia.
- Leczenie trwa bardzo długo i to właśnie dzięki chirurgom oraz ich pracy wyglądam teraz, jak wyglądam. Jeszcze wiele przede mną, a to trwa już prawie 4 lata - przyznała.
Kilka wypadków ma za sobą również Emilia Fiedorowicz.
- Miałam dwa wypadki. Pierwszy to była podstawówka, jazda na rolkach. Nudziłyśmy się z koleżanką i stwierdziłyśmy, że pobawimy się w ganianego. Ja akurat uciekałam, miałam do przejechania małe schodki, ale oglądałam dużo filmów i stwierdziłam, że na pewno umiem to zrobić, więc przeskoczyłam przez nie, ale wylądowałam na pośladkach. Upadek nie był straszny, ale gdy próbowałam się podeprzeć ręką, to upadłam na bark. Okazało się, że było złamanie w trzech miejscach - wyjaśniła.
- Druga sytuacja to też była, niestety, hulajnoga. To było podjechanie na plażę miejską. Brałam wtedy leki, które wywoływały u mnie taką mgłę mózgową. Zbliżałam się do ulicy, do czerwonego światła. Spojrzałam w dół i nie widziałam hamulca, nie wiedziałam, jak się zatrzymać. Zamiast wjeżdżać na ruchliwą ulicę, odskoczyłam na bok i uderzyłam głową w skrzynkę elektryczną. Na szczęście, mojej głowie nic się nie stało, ale moje włosy zostały częściowo odcięte - dodała.
Jaki kask wybrać do codziennego użytkowania?
Zbigniew Urbański podkreślił, że dziś istnieje niezwykle szeroki wybór kasków, a każdy z nas może wybrać w sklepie coś dla siebie.
- Wybór jest ogromny, jeśli chodzi o kaski - rowerowe, jak i te na hulajnogi. Natomiast, przepisy nie zmuszają dorosłych do jeżdżenia w kasku, a uważam, że wszyscy powinniśmy być przymuszeni do tego, by jeździć w kasku - zauważył.
Ekspert zaprezentował też widzom Dzień Dobry TVN kilka wybranych modeli.
- Tutaj są np. kaski typu "full face", które mają za zadanie chronić całą twarz, w tym szczękę. Mamy tu wersję zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci - wyjaśnił.
Emilia Fiedorowicz zwróciła z kolei uwagę na to, że korzystanie z kasku nie powinno wiązać się ze wstydem.
- To nie jest wstyd chodzić w kaskach, bo "głupio się w nich wygląda". Głupio to się wygląda w szwach na własne życzenie - podsumowała.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Pięciomiesięczne dziecko potrącone podczas rajdu na hulajnogach. "Chłopak zaczął nas wyzywać"
- "Niecodzienne zgłoszenie". Ktoś umieścił hulajnogę 40 metrów nad ziemią
- Ilu korzystających z e-hulajnóg było pod wpływem? Wyniki szokują, a liczba wypadków rośnie
Autorka/Autor: Aleksandra Kokot
Źródło zdjęcia głównego: East News/Michał Woźniak