26-letnia Elva codziennie wstrzykiwała w twarz silikon. "Trochę mnie poniosło"

26-letnia Elva codziennie wstrzykiwała w twarz silikon. "Trochę mnie poniosło"
Ekstremalne zabiegi Elvy - napisy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
26-letnia Elva urodziła się w małej miejscowości, przychodząc na świat jako chłopiec o imieniu Wojtek. Przez lata nie mogła zaakceptować swojego wyglądu, a na profesjonalną pomoc nie było jej stać. Zaczęła więc samodzielnie wykonywać zabiegi medycyny estetycznej, które doprowadziły do powstania licznych deformacji. O tym, jak postrzega dziś samą siebie, Elva opowiedziała w rozmowie z Dzień Dobry TVN. W naszym studiu o czarnym rynku medycyny estetycznej rozmawiali dr Marek Wasiluk, lekarz oraz Sylwia Stankiewicz, psycholożka kliniczna i psychoterapeutka.
Artykuł w skrócie:
  • 26-letnia Elva przyszła na świat jako chłopiec.
  • Kobieta przez długi czas nie potrafiła zaakceptować swojego wyglądu. Przez lata samodzielnie wykonywała zabiegi medycyny estetycznej, wstrzykując w twarz silikon.
  • Jej działania doprowadziły do licznych deformacji, sprawiając, że dziś nie przypomina już samej siebie. Na szczęście, 26-latce postanowił pomóc dr Marek Wasiluk.

Elva samodzielnie wykonywała zabiegi medycyny estetycznej

26-letnia Elva zaczęła ingerować w swój wygląd już kilka lat temu.

- Zaczęłam od zastrzyków polegających na rozpuszczaniu tłuszczu, które robiłam dwa razy w tygodniu. Potem, jak ta twarz zaczęła się robić zbyt szczupła, to sobie tam powoli wypełniałam, aż w pewnym momencie mnie trochę poniosło. Kupowałam preparat do lipolizy iniekcyjnej i silikon przez Internet. To jest ogólnie łatwe do znalezienia w Internecie - wyjaśniła.

- Zastrzyki z silikonu robiłam na początku raz w tygodniu, a później mnie trochę poniosło i robiłam je codziennie. Mieszkałam i pracowałam wtedy w Warszawie, a całe pieniądze schodziły mi na czynsz, więc nie miałam pieniędzy na specjalistów - dodała.

Podejmowane przez Elvę działania sprawiły, że jej twarz została zdeformowana i spuchła do monstrualnych rozmiarów. 26-latce postanowił pomóc dr Marek Wasiluk, lekarz medycyny estetycznej.

- Te produkty, które ma wstrzyknięte, są niecertyfikowane. To, że teraz nic się nie dzieje, to nie znaczy, że za pół roku jakaś infekcja się nie wda i zrobi się jakiś stan zapalny, który stanie się zagrożeniem życia. Najbardziej przeszkadzają jej oczy, natomiast ona nie ma takiej świadomości, że jak będziemy próbowali coś usunąć przy oczach, to jest duże prawdopodobieństwo, że z czoła coś "spłynie" - tłumaczył specjalista.

Body dysmorphic disorder

Elva przyznała, że na co dzień spotyka się z wieloma ciekawskimi spojrzeniami oraz niepochlebnymi komentarzami na swój temat.

- Jest bardzo dużo ludzi, którzy odbierają mnie negatywnie. Polska jest bardzo konserwatywnym krajem i ludzie są nieprzyzwyczajeni do wyglądu, który odbiega od przyjętych norm - stwierdziła. Nie ukrywała przy tym, że podejmowane przez nią działania zaczęły niepokoić także jej mamę.

- Moja mama martwiła się o moje zdrowie, ale wyjaśniłam jej, że nie dzieje się nic takiego zagrażającego mojemu życiu i już się tak nie martwi. Pogodziłyśmy się - zaznaczyła.

O problemie, z jakim najprawdopodobniej zmaga się Elva, opowiedziała psycholog Paulina Mierzejewska.

- Jest takie zaburzenie, jak body dysmorphic disorder. Ono polega na tym, że my już przestajemy widzieć, jak wyglądamy i cały czas dążymy do wyobrażonego obrazu, który chcemy osiągnąć. Nasz mózg szybko się do tego przyzwyczaja. (...) Nie widzimy już siebie realnie. Może za tym iść zarówno perfekcjonizm, jak i chęć dorównania presji społecznej, porównywania się, niskie poczucie własnej wartości - wyjaśniła.

Dr Marek Wasiluk zwrócił natomiast uwagę na to, że Elva będzie musiała przejść długą drogę, by odzyskać swój dawny wygląd i wrócić do zdrowia.

- Jeśli chodzi o to, co możemy zrobić, to na pewno, po pierwsze - konsultacja psychiatryczna, czy ona jest gotowa, żeby dać sobie pomóc, a później - diagnostyka obrazowa, czyli rezonans magnetyczny, żeby zobaczyć, ile tego jest i trochę spróbować oszacować, co jest uszkodzone. Bez tego nie mamy jak ruszać - podsumował.

Czarny rynek medycyny estetycznej

Coraz więcej osób sięga po preparaty z czarnego rynku i samodzielnie wykonuje zabiegi medycyny estetycznej, nie mając świadomości, co dokładnie wstrzykują w swoje ciało. O powikłaniach, nieodwracalnych skutkach i dysmorfofobii opowiedzieli w studiu Dzień Dobry TVN dr Marek Wasiluk lekarz medycyny estetycznej i Sylwia Stankiewicz, psycholożka kliniczna, psychoterapeutka:

Klatka kluczowa-443320
Czarny rynek medycyny estetycznej
Źródło: Dzień Dobry TVN

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot
Reporter: Ewa Gąsior