Praca w różnych częściach świata
Mieszkańcy krajów śródziemnomorskich nie uchodzą za pracowitych. Ignacio Mateja Cabello, nauczyciel hiszpańskiego mieszkający w Polsce jest zdania, że Hiszpanie pracują na własnych zasadach.
- Przychodzimy na 10.00 do pracy do 14.00. Mamy tzw. sjestę, taka przepiękna tradycja. I dopiero później od 18.00 do 20.00 znowu do pracy. Mamy ten dzień trochę podzielony - tłumaczył. W jego ocenie negatywnym aspektem tego rozwiązania i systemu pracy są korki. - Są korki rano, są korki o 14.00 i są korki o 20.00 - podkreślił.
Tapi Sharma, restaurator, Hindus mieszkający w Polsce zaznacza, że kultura pracy wszędzie się zmienia.
- W ogóle u nas relacja między pracownik - pracodawca jest zupełnie inna. Pracodawca, kiedy zatrudnia swojego pracownika, mamy taką tradycję, stare czasy, tak było, że pracownik aż do końca życia u niego pracował, bo pracodawca zobowiązał się do tego, że: "mogę ci nie dać wyższej pensji, ale mogę twoje dzieci wysłać do szkoły, kiedy twoje dzieci mają ślub, to mogę pomagać". Teraz się zmieniło - przyznał nasz gość. W starych częściach Delhi czy Mumbaju są miejsca, w których od lat pracują te same osoby. Natomiast np. w sklepach zachodnich marek pracują młodzi ludzie i ich podejście do pracy jest już inne.
Jak pracują Grecy?
- Grecy pracują najwięcej godzin w Europie. To są statystki Unii Europejskiej. Bardzo nas bolało, kiedy był ten kryzys bankowy, że (narzekali) na grecki naród, że są lenie, nie pracują, nie robią. Pamiętam, mój tata pracował po 12-13 godzin, to mówimy o prywatnej strefie. Bo w państwowych tak, mają 8 godzin. Taki prosty pracownik naprawdę pracuje w Grecji - zaznaczył Christos Markopoulos.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Paragony grozy w aptekach. Pacjenci rezygnują z terapii, bo nie stać ich na leki. "Upokarzające"
- Trzy pokolenia w jednym zespole. Jakie są różnice w podejściu do pracy?
- Nowe kwoty odszkodowań za wypadki przy pracy i choroby zawodowe. Ile wyniosą?