Potańcówki sąsiedzkie podbijają Polskę
Żyjemy w czasach, w których cały świat mamy na wyciągnięcie ręki, a mimo to coraz częściej czujemy się od siebie odizolowani. Jak odnaleźć się w rzeczywistości, która zamyka nas w bańkach ekranów? Odpowiedź może być prostsza, niż myślimy.
Potańcówki sąsiedzkie to bardzo prosta idea. Zaprosić wszystkich mieszkańców do wspólnej zabawy, do wspólnego tańca. Głównie inicjatywa wynika z tego, żebyśmy mogli opuścić nasze cztery ściany, żebyśmy mogli wyjść z domu. Odłożyć telefony i żebyśmy mogli spojrzeć sobie w twarz i porozmawiać. Często, gęsto jest tak, że nie wiemy nawet, kim jest nasz sąsiad. Przy takich okazjach mamy możliwość poprawienia naszych stosunków sąsiedzkich. Sklep jako Delikatesy Centrum nie istnieje już tylko jako miejsce, gdzie robimy zakupy, tylko miejsce, gdzie często spotykają się z nami nasi klienci, nasi sąsiedzi - powiedział Robert Koziołek, prowadzi sklep Delikatesy Centrum od 15 lat.
Potańcówki sąsiedzkie robią furorę
W czasach, gdy większość relacji przeniosła się do internetu, coraz większą popularnością cieszą się tradycyjne potańcówki sąsiedzkie. Takie wydarzenia przyciągają mieszkańców w różnym wieku, integrują lokalne społeczności i pozwalają nawiązywać prawdziwe relacje poza światem wirtualnym.
- Internet sprawił z jednej strony, że te relacje są łatwiejsze do nawiązania, ale z drugiej strony one często są dla nas mniej wartościowe. Przez internet możemy się zastanowić, co odpisać, kiedy odpisać. Jest nam łatwiej też tak naprawdę te relacje podtrzymywać, ale też zakańczać. Zabawa to też jakiś wysiłek fizyczny, więc wiadomo, że endorfiny zaczynają się wytwarzać w naszym organizmie, czujemy się lepiej - powiedział Michał Kania, psycholog.
Na parkiecie nie zabrakło zarówno seniorów, jak i młodszych uczestników. Dla wielu osób była to okazja nie tylko do zabawy, ale także do poznania rodzinnych historii i tradycji. Przekonała się o tym influencerka i aktorka Łucja Rybak, która na potańcówkę wybrała się razem ze swoją babcią.
- Babcia wspomina swoje czasy, a ja trochę dzięki temu babcię poznaję na nowo. To, jak ja teraz mam dwadzieścia kilka lat, to babcia w tym wieku też wywijała na potańcówkach sąsiedzkich, a to dla mnie pierwsza taka potańcówka. Chciałabym jak najwięcej osób zaprosić do tańca, ale zobaczymy, czy ktoś będzie chętny ze mną tańczyć. Mam nadzieję, że jak najwięcej osób - wspomniała Łucja Rybak, influencerka, aktorka.
- Tutaj nie ma takich różnic wieku, bawią się młodzi i starsi. My jesteśmy dla nich, a oni są dla nas. Uważam, że małe miejscowości mają tyle uroku, że należy je odkrywać – dodała Jolanta Rybak, influencerka, babcia Łucji.
Wspólna zabawa zachwyciła również Kamilę i Rafała Maślaków. Jak przyznali, taniec pomaga przełamywać pierwsze lody i budować relacje.
- Wystarczy spojrzeć na tych ludzi z tyłu, jak oni się świetnie bawią. Ja najbardziej. Myślę, że taniec właśnie potrafi przełamywać lody. No tak, pamiętasz nasz pierwszy taniec? Pamiętam. Taki był nieśmiały, ale zbliżył nas do siebie. Tutaj jest niesamowity klimat. Ci ludzie są tacy szczerzy, fajni. Prawdziwi - powiedzieli Rafał i Kamila Maślakowie, influencerzy.
Jak się okazało, nawet niesprzyjająca pogoda nie zdołała ostudzić entuzjazmu i powstrzymać mieszkańców przed wspólną zabawą.
- Zachęcam, żeby częściej takie imprezy były, na pewno z całą rodziną byśmy w każdą sobotę na nie gdzieś wyszli – mówiła rodzina, która brała udział w wydarzeniu.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Czy można się nauczyć tańczyć w zaledwie kilka godzin? Nasi dziennikarze postanowili to sprawdzić
- W wieku 58 lat zaczął trenować taniec. "Nagle chciał więcej"
- Kinga z "40 kontra 20" o powodach rozstania z Robertem Kochankiem. "Nasza relacja sporo mnie kosztowała"