Styl życia

Nędza w wielkim mieście. Jak inflacja uderza w singli? "Z dnia na dzień staliśmy się nędzarzami"

Styl życia

Autor:
Adam
Barabasz
kobieta przy komputerze z kartą kredytową

Drożyzna uderza we wszystkie dziedziny życia - również te, które teoretycznie z pieniędzmi nie mają nic wspólnego. Tymczasem randki kosztują. I to coraz więcej. - Wyjście raz w miesiącu to maksimum, na które mogę sobie pozwolić - powiedziała jedna z osób, z którą rozmawiał redaktor serwisu Dzień Dobry TVN.

Inflacja a randki

O tym, że życie singielek i singli nie polega na mieszkaniu w centrum miasta, pracy jako wolny strzelec w artystycznym zawodzie i kupowaniu bardzo drogich butów, wiemy już od dawna. Zwłaszcza, że w cenie dobrych szpilek lub eleganckiej koszuli robimy dziś kilkudniowe zakupy, które bynajmniej nie składają się z kawioru i ostryg. Kiedy inflacja osiąga 15,5% (dane GUS z lipca 2022 r.), to szeptane w ciszy "moja droga" może nabierać zupełnie innego znaczenia.

Zimą analitycy wyliczyli, że tegoroczne walentynki były droższe średnio o 23 złote niż przed rokiem, stając się tym samym najdroższym świętem zakochanych w historii. I tak w 2015 r. za bukiet 7 róż, słodycze lub drobną biżuterię, kolację i dwa bilety do kina trzeba było zapłacić 237 złotych. Rok temu - 277 złotych, a w 2022 r. już ponad 300.

- Z dnia na dzień staliśmy się nędzarzami - mówi Michał, 32-letni singiel z Warszawy. - Owszem, część usług, które miały wysoką marżę kosztuje tyle samo. Dla przykładu: za strzyżenie u barbera od 2 lat płacę sto złotych. Z tym, że za drugie sto mogłem zrobić zakupy na kilka dni. Dziś na śmieciowe jedzenie z dowozem muszę wydać minimum 70 złotych.

Drożyzna

Gdzie ulokować pieniądze podczas rekordowej inflacji?
Gdzie ulokować pieniądze podczas rekordowej inflacji?
wideo 2/4

Podobnego zdania jest Marta, graficzka w dużej agencji reklamowej. - Kiedyś nie miałam problemu z tym, żeby po pracy wyskoczyć na drinka z nowopoznanym facetem - zdradza. - Dziś muszę dwa razy pomyśleć, czy na pewno mi się to opłaca. Nie chodzi tylko o rachunek w knajpie. Mieszkam poza centrum. Paliwo jest coraz droższe, więc wielu taksówkarzy poszukało sobie innego zajęcia. Ci, którzy zostali, windują ceny, bo mają monopol. I tak z wypadu do baru, na który kiedyś potrzebowałam 50-60 złotych, teraz muszę wygospodarować sto. Wiem, że dla wielu osób, to wydumany problem, ale chciałabym móc korzystać z życia, a nie spędzać je w pracy, zarabiając nic niewarte pieniądze - dorzuca z rozgoryczeniem.

Żywot singla to jednak nie tylko wieczorne wyjścia i relaks nad wymyślnym drinkiem. Prowadzenie gospodarstwa domowego w pojedynkę oznacza, że samodzielnie trzeba sprostać wszystkim kosztom. A tutaj podwyżki są kolosalne. Już sam zakup mieszkania jest niemalże poza ich zasięgiem. Tylko w ciągu roku cena za metr kwadratowy wzrosła średnio o 1200 zł. Galopujące ceny wynajmu i mediów również nie ułatwiają codziennego życia. Zwłaszcza jeśli do dyspozycji ma się jedną pensję, która od roku stoi w miejscu.

- W mojej firmie jest zasada, że co roku dostajemy tzw. podwyżkę inflacyjną - zdradza Martyna, pracowniczka zagranicznej korporacji. - Oczywiście jest dużo szumu wokół hojności, którą obdarza nas pracodawca. W tym roku było to na poziomie 3-5 proc. Z obecną inflacją i reformami podatkowymi tak naprawdę zarabiam mniej. Najważniejsze jednak, że mój szef ma czyste sumienie.

Droższe ubrania i restauracje

W 2021 roku zanotowano pierwszą od dekady znaczącą podwyżkę cen ubrań. Ceny podnoszą kosmetyczki, fryzjerzy i manicurzystki.

- Przez lata miałam rytuał - wspomina Monika, specjalistka w firmie IT. - Ostatni tydzień miesiąca był przeznaczony na strzyżenie i farbowanie. Uwielbiam platynowy blond, a jego wykonanie jest trudne, jeśli nie ma się wprawy. Próbowałam zrobić to samo, ale skończyło się na jajecznym kolorze i spalonej grzywce. O randkach mogłam wtedy zapomnieć - żartuje, dodając: - Jestem jedną z wielu wolnych kobiet, które potrafią samodzielnie się utrzymać i zadbać o swoje potrzeby, ale to żenujące, że mając wykształcenie i niezłe stanowisko, muszę się zastanawiać, czy stać mnie na farbowanie włosów u fryzjera - kwituje.

Paragony grozy to nie tylko chwytliwy tytuł tabloidowych artykułów o drożyźnie. Spadek siły nabywczej pieniądza sprawił, że na każdym korku trzeba się mieć na baczności. Prawdziwym zderzeniem ze ścianą są wyjazdy. Tego lata 23 proc. Polaków zupełnie zrezygnowało z letniego wyjazdy. Ci, którzy postanowili ruszyć w podróż, nie mogą się zrelaksować, patrząc do portfela.

- Romantyczny wyjazd do Paryża skończył się na tym, że zamiast do urokliwych kafejek, chodziliśmy do supermarketu - śmieje się Marcin, szeregowy pracownik dużej korporacji. - Piknik w parku ma wiele zalet, z których najpiękniejszą jest cena. Jak na tę chwilę, to restauracje z prawdziwym szkłem i obrusem pozostają poza moim zasięgiem - podsumowuje. "Wszystko ma znaczenie, kiedy rodzi się miłość" - pisała Jane Austen. Byłoby więc przyjemnie dać się ponieść emocjom bez obawy przed konsekwencjami. Przynajmniej finansowymi.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Czytaj więcej:

Autor:Adam Barabasz

Źródło zdjęcia głównego: praetorianphoto / Getty Images

Pozostałe wiadomości