Dlaczego w szkołach brakuje pielęgniarek?
W Polsce jest ok. 22 000 szkół. Pracuje w nich ok. 8 tysięcy pielęgniarek i higienistek. Według najnowszych danych bez opieki pielęgniarskiej jest ok. 3 200 szkół. Aby wypełnić lukę, powinno się zatrudnić minimum 2 600 pielęgniarek. Najtrudniejsza sytuacja jest w szkołach specjalnych. Choć w takiej placówce jest mniej uczniów, obowiązki są nieporównywalnie większe.
- Od prawie 10 lat intensywnie poszukujemy higienistki. Zajmujemy się dziećmi z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym i głębokim. To są dzieci, które są trudne, wiele współistniejących schorzeń neurologicznych - tłumaczyła Iwona Durek, dyrektorka Zespołu Szkół Specjalnych nr 4 w Sosnowcu.
- W tej szkole co drugie dziecko ma padaczkę. Mamy dzieci z cukrzycą, z karmieniem dojelitowym, mamy dzieci do cewnikowania. Dziecko ma atak padaczki, a drugie ma niski poziom cukru. Gdzie mam iść? Tu może się skończyć tragicznie i tu się może skończyć tragicznie. Co ja mam wybrać? Tu jestem w ruchu całe 8 godzin - podkreśliła Anna Tokarz, pielęgniarka szkolna.
Jednym z powodów, dla których znalezienie szkolnej pielęgniarki jest tak trudne, są pieniądze.
- Inaczej zarabiają pielęgniarki, które są zatrudnione w szpitalach, w przychodniach, czy pielęgniarki rodzinne, czy położne rodzinne, a pielęgniarka w środowisku wychowania i nauczania zarabia w stosunku do nich dużo mniej. To każdy idzie tam, gdzie jest lepsze wynagrodzenie. Niestety, taką mamy rzeczywistość - stwierdził Tadeusz Wadas, przewodniczący Małopolskiej Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Krakowie.
Z jakimi dolegliwościami uczniów najczęściej stykają się pielęgniarki? Dowiecie się tego z dalszej części materiału.
Pielęgniarki - z czym muszą się mierzyć każdego dnia?
Ogromna odpowiedzialność spoczywa też na pielęgniarkach, które pracują w szpitalach. Karolina Deptuła, która jest pielęgniarką na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, przyznała, że nie wykonuje łatwego zawodu.
- Wymaga ogromnego zaangażowania i emocjonalnego, i psychicznego. Jest to praca, w której trzeba zarządzać stresem. Myślę, że to jest praca dynamiczna i odnajduję się w tym - wyznała w Dzień Dobry TVN.
Jako pielęgniarka na blokach operacyjnych pracuje Anna Mackiewicz. Jednak w pewnym momencie zdecydowała się na pewien czas odejść z zawodu.
- Uznałam w pewnym momencie, że to jest za dużo. Było to spowodowane wieloma czynnikami m.in. tym, że jako młoda pielęgniarka doświadczałam wielokrotnie mobbingu ze strony koleżanek z zespołu, ale również przełożonych. Coraz gorsza kondycja psychiczna i powtarzające się takie liczne sytuacje, obciążająca bardzo praca, stresująca, to wszystko doprowadziło mnie do wypalenia zawodowego. Rzuciłam pracę i wyjechałam z kraju - wspominała.
Doświadczone pielęgniarki często mówią, że młode dziewczyny, które dopiero zaczynają, nie są odpowiednio przygotowane do praktyki. Kontaktu z pacjentem uczą się dopiero, gdy zaczną pracować.
- Studia, myślę, przygotowują odpowiednio do pracy w zawodzie, ale właśnie nie w tym aspekcie praktycznym. Zajęć praktycznych w toku studiów mamy naprawdę dużo, wiele jest tych godzin, na wielu różnych oddziałach. W praktyce wygląda to tak, że mało jest możliwości przećwiczenia takich praktycznych umiejętności, uczymy się tego dopiero w pracy zawodowej - podsumowała Anna Mackiewicz.
Dlaczego - mimo wszystko - warto wybrać ten zawód? Co daje ta praca? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Autoagresja wśród młodzieży. "Miałam 11 lat i poczucie, że nic dobrego mnie nie czeka"
- Na czym tak naprawdę polega bezstresowe wychowanie? "Pierwotne założenia tej idei zostały błędnie zinterpretowane"
- Lekarka i jej mąż adoptowali 4-latka z wadą serca. "To dziecko tak łatwo było pokochać"
Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Reporter: A. Reczek-Bogacka, M. Macierakowski
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN