Na czym tak naprawdę polega bezstresowe wychowanie? "Pierwotne założenia tej idei zostały błędnie zinterpretowane"

Rodzice z dzieckiem podczas aktywności na świeżym powietrzu
Na czym tak naprawdę polega bezstresowe wychowanie? "Pierwotne założenia tej idei zostały błędnie zinterpretowane"
Źródło: Drazen Zigic/Getty Images
Powszechne jest przekonanie, że wychowanie bezstresowe krzywdzi dziecko, a jego skutki widać także w dorosłym życiu. Na czym jednak tak naprawdę polega ta koncepcja wychowawcza i jakie są jej efekty?
Kluczowe fakty:
  • Koncepcja wychowania bezstresowego została zapoczątkowana w połowie XX wieku przez Benjamina Spocka, który postulował traktowanie dziecka jako podmiotowego, pełnoprawnego człowieka – z uwzględnieniem jego emocji, potrzeb i prawa do samodzielności.
  • Z czasem pierwotne założenia tej idei zostały błędnie zinterpretowane – zaczęto ją utożsamiać z całkowitym brakiem granic i zasad, co w efekcie prowadziło do negatywnych skutków wychowawczych.
  • W swojej właściwej formie wychowanie bezstresowe zakłada empatię, dialog i szacunek wobec dziecka przy jednoczesnym zachowaniu konsekwencji i wyznaczaniu granic, co sprzyja rozwojowi samodzielności, asertywności i dojrzałości emocjonalnej.

Istnieje wiele koncepcji wychowawczych, a jedną z nich jest wychowanie bezstresowe. Idea ta powstała w połowie XX wieku i stanowiła niezwykle nowatorskie podejście wychowawcze. Ma wielu przeciwników, którzy wskazują na jej negatywne skutki, przyjmując, że wychowanie bezstresowe zakłada bezgraniczną tolerancję wobec dzieci i brak wyraźnych granic. Tymczasem prawdziwa idea jest nieco inna. 

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

DD_20250916_Dziecko_napisy
Ile kosztuje wychowanie dziecka w Polsce? (napisy)
Źródło: Dzień Dobry TVN

Wychowanie bezstresowe – koncepcja i powstanie 

Koncepcja bezstresowego wychowania powstała w połowie dwudziestego wieku. Było to całkowicie przełomowe podejście, które stawało w opozycji do autorytarnego, konserwatywnego modelu, w którym to rodzic ma władzę i pełne prawo, by narzucać własną wolę dziecku. Ówczesne wychowanie opierało się na wymaganiach, surowych karach i restrykcjach. Potrzeby, emocje i wola dziecka nie były brane pod uwagę czy szanowne przez dorosłych. 

Tymczasem inicjator bezstresowego wychowania, Benjamin Spock, zaproponował, by w procesie wychowawczym uwzględnić podmiotowość dziecka, potraktować je jak pełnoprawnego człowieka. Dziś wydaje się nam to oczywiste, ale wtedy było to podejście nowe i zupełnie rewolucyjne. 

Choć taka definicja bezstresowego wychowania była słuszna, z czasem myśl Spocka zaczęto interpretować w nieodpowiedni sposób. Uznano, że według nowej filozofii wychowawczej dziecku należy pozwalać na wszystko, a wyznaczanie mu granic nie jest potrzebne. Jest to oczywiście wypaczenie pierwotnych założeń, ponieważ Benjamin Spock uważał, że granice są konieczne, jednak przy uwzględnieniu potrzeb i emocji dziecka. 

Polskim kontynuatorem myśli Spocka był Janusz Korczak. To on mawiał, że „nie ma dzieci, lecz ludzie, ale o innej skali pojęć i doświadczenia”. Uważał, że mądry wychowawca nie dyktuje, lecz uczy, a zamiast żądać – zadaje pytania i szanuje potrzeby oraz punkt widzenia dziecka. Korczak uważał też, że ciągła kontrola rodzicielska i łamanie woli dziecka niszczy jego osobowość i zdolność podejmowania samodzielnych decyzji. 

Efekty bezstresowego wychowania

Bezstresowe wychowanie w swej pierwotnej koncepcji jest słuszne, jednak w teorii, która powstała na bazie mylnych interpretacji, z całą pewnością ma więcej wad niż zalet. Pozbawione zasad i granic bezstresowe wychowanie krzywdzi dziecko. Psycholodzy i pedagodzy są w tej kwestii zgodni. 

Bezstresowe wychowanie stało się modelem wychowawczym, według którego dziecko nie powinno doświadczać stresu czy frustracji, co jest w oczywisty sposób szkodliwe. Nie musi przestrzegać żadnych zasad, dostosowywać się norm, w swoich działaniach nie musi uwzględniać żadnych ograniczeń oraz potrzeb innych osób. Ma wszystko na wyciągnięcie ręki, a z dzieciństwa wynosi poczucie nieograniczonych możliwości. Jakie skutki ma takie bezstresowe wychowanie? 

Młody człowiek, któremu nigdy nie stawiano granic, w dorosłym życiu nie będzie gotowy na poradzenie sobie z ograniczeniami czy trudnościami, które w naturalny sposób pojawiają się w życiu każdego człowieka. Negatywne skutki unikania stresu za wszelką cenę w dłuższej perspektywie rodzą smutek i poczucie bezradności. 

Dzieci wychowywane w bezstresowy sposób stają się osobami, które nie potrafią uporać się ze stresem czy codziennymi problemami, mogą uciekać w nałóg. Częściej pojawiają się u nich także zespoły lękowe czy depresja. 

Bezstresowe wychowanie – wady i zalety

Czy idea bezstresowego wychowania ma zatem jakieś plusy? W swej pierwotnej wersji to mądra i pełna empatii koncepcja wychowawcza. Czego może nauczyć? 

Przede wszystkim bezstresowe wychowanie uwzględnia prawo dziecka do tego, by mogło okazać własne potrzeby, emocje, przekonania czy wolę. Rolą rodzica jest zrozumienie i nauczenie dziecka sposobów wyrażenia swoich uczuć w konstruktywny sposób. Nie chodzi o bezwarunkowe i bezrefleksyjne uleganie dziecku, lecz o wysłuchanie, poznanie jego punktu widzenia i zrozumienie go. 

Według podstawowej idei wychowanie bezstresowe opiera się na empatii i rozmowie – traktując dziecko z szacunkiem, jak pełnoprawnego członka rodziny, nie możemy mu czegoś kazać, należy to wytłumaczyć i pokazać inny kierunek działania. 

Skutkiem tak pojętego bezstresowego wychowania są dorośli, którzy potrafią wyrażać swoje potrzeby i uczucia, mają własne zdanie, są asertywni i umieją samodzielnie podejmować decyzje. Wbrew pozorom bezstresowe wychowanie nie jest modelem prostym – w przeciwieństwie do podejścia autorytarnego wymaga od rodzica dużo cierpliwości, empatii, uwagi, ale także żelaznej konsekwencji. Rodzic ma być nauczycielem i przewodnikiem. Uznaje i dostrzega potrzeby dziecka, ale wcale nie musi ich spełniać. Nie można przy tym mylić postawy koleżeńskiej z postawą partnerską wobec dziecka. 

Z całą pewnością nie da się całkiem wyeliminować stresu z okresu dzieciństwa. To, co można zrobić, to pomóc dziecku radzić sobie z frustracjami i stresującymi sytuacjami. To ważna umiejętność. 

Zobacz także: