Ilu Polaków rezygnuje z wakacji 2022?
Mimo, że pandemia COVID-19 dobiega końca, poluzowano wszelkie obostrzenia i hotele mogą wrócić do pracy jak dawniej, to branża hotelarska notuje niewielkie wzrosty. Powodem są najszybciej rosnące ceny od końcówki lat 90. Warto przypomnieć, że inflacja w maju wyniosła blisko 14%, rosną stopy procentowe i raty kredytów. W efekcie Polaków nie stać na wyjazdy wakacyjne i wiele osób zmuszonych zostało do odwołania swoich planów urlopowych lub ich zmiany.
Lato
Z raportu przeprowadzonego przez Pracownię United Surveys dla RMF FM i Dziennika Gazety Prawnej, jak podaje rmf24.pl wynika, że co piąty Polak planuje zrezygnuje z wakacji w tym roku. Na prawie 22% ankietowanych ceny wymusiły rezygnację z wyjazdów. Tylko 7,5% osób postanowiło skrócić urlop w związku z obecną sytuacją. 3,5% osób zadeklarowało, że zamiast urlopu w Polsce spędzi go za granica, a 6,1% odwrotnie - zamiast wyjeżdżać za granicę postanowiło zostać w kraju.
W części krajów wakacje wciąż są tańsze niż w Polsce, mimo, że trzeba dołożyć do tego koszt podróży. Część osób może wybierać też wycieczki zagraniczne z biurami podróży ze względu na wliczony koszt transportu do innego kraju. W związku z rosnącymi cenami paliw wiele osób rezygnuje z wyjazdu na wakacje własnym samochodem.
- Wszyscy klienci wybierają samolot i wakacje all inclusive. Nawet jeśli klienci w ubiegłych latach decydowali się na wyjazd do Chorwacji samochodem, teraz kupują cały pakiet z przelotem - mówiła dla Onetu pani Joanna z biura podróży Time 43 na Podhalu.
Odwoływane wakacje w Polsce
Już na majówkę obserwowany był spadek zainteresowania podróżami, o czym pisaliśmy tutaj (Polaków nie stać na majówkę). Już wtedy branża hotelarska prognozowała średnio udany sezon w wakacyjny w tym roku. Jak komentowało sytuację IGHP w swoim raporcie "Z perspektywy początku maja prognozy na lipiec są bardzo słabe, co w tej chwili stawia pod znakiem zapytania sezon wakacyjny w Polsce. Rodzi obawę, że podobnie jak weekend majowy, będzie on słabszy niż rok temu".
Obserwowany jest także wzrost cen w hotelach, które ze względu na rosnące ceny towarów, usług, gazu, elektryczności i wynagrodzeń, zmuszeni byli podnieść koszty wynajmu.
- Rezerwacje na lato nie spływają, a kapią. Jest ich jak dotąd najmniej od 15 lat. Mamy nadzieję, że nadejdzie ciepłe, słoneczne lato i zagra w rodakach polska dusza, która zatęskni choć za krótkim odpoczynkiem, choćby na zasadzie "zastaw się, a postaw się". Czekamy na gości, jesteśmy do sezonu gotowi - mówiła dla RMF FM Marta Adamska menedżer hotelu Tajty w Wilkasach.
Wakacje 2022
Z kolei w marcu pojawiły się obawy ze strony zagranicznych turystów. Przyczyną jest wojna w Ukrainie - to przez nie część zagranicznych odwiedzających zdecydowała się odwołać swoje wyjazdy do Polski. Wtedy też POT (Polska Organizacja Turystyczna) zapewniała, że kraj jest bezpiecznym miejscem do podróży.
Mimo, że prognozowane są wysokie ceny, to wiele osób wciąż chce wypocząć. Tym razem Polacy rozpoczęli planowanie wcześniej niż w poprzednich latach. Wakacje rezerwowane były w biurach podróży już w maju. Dzięki wczesnym rezerwacjom była możliwość zdobycia wyjazdu za mniejsze pieniądze. Wysoki sezon, a co za tym idzie jeszcze większe ceny, pojawiają się w lipcu i sierpniu. Warto więc pomyśleć o swoim urlopie już teraz.
Zobacz także:
- Hotelarze u schyłku pandemii. "Sezon wakacyjny w Polsce pod znakiem zapytania"
- Czy wyjazd nad polskie morze się opłaca? "Ceny noclegów są wyższe niż w śródziemnomorskich kurortach"
- Roczna przerwa od pracy i obowiązków lekiem na wypalenie zawodowe?