Wyzwolenie kobiet w wieku 60+. Ewa Skibińska o opalaniu topless na plaży
Rozmowa z gościniami Dzień Dobry Wakacje szybko została pokierowana na temat wolności i społecznych reakcji na zachowania kobiet w wieku senioralnym. Ewa Skibińska nie ukrywa, że od lat kieruje się własnymi przekonaniami, a nie oczekiwaniami otoczenia. Aktorka przyznała, że podczas wakacyjnego wypoczynku nie rezygnuje z opalania bez górnej części kostiumu kąpielowego.
- Każdego lata opalam się topless, bez względu na plażę. Chociaż trochę kłamię. Te nasze polskie, publiczne, bardzo zaludnione [plaże - przyp. red.] - to jednak przekracza moje możliwości. Ale traktuję to trochę jako opalanie wolne, jako sztukę dla sztuki, przy czym coraz bardziej uważam, bo niekoniecznie musi być zdrowe - zaznacza gwiazda teatru i telewizji.
Jak podkreśla Skibińska, decyzja o rezygnacji z biustonosza w trakcie kąpieli słonecznej nie wynika z chęci zwracania na siebie uwagi, ale z poczucia swobody i akceptacji własnego ciała. Jednocześnie przyznaje, że kwestia ta wciąż potrafi wywoływać negatywne reakcje ze strony innych osób. Aktorka opowiedziała o konfrontacji, której miała okazję doświadczyć podczas odpoczynku na jednej z plaż.
- Zdarzyło mi się poprosić osoby, które korzystały z plaży razem ze mną, żeby przyciszyły radio. I te osoby wtedy bardzo chciały się jakoś odgryźć. Długo myślały i wymyśliły: "A pani niech się ubierze". Ja byłam topless i wtedy zrobiłam taki mały wykład, mówiąc, że moja klatka piersiowa wcale nie jest bardziej pokaźna niż pana, więc walka się odbyła - wspomina aktorka.
Ewa Skibińska wypowiedziała się także na temat różnic kulturowych i podejścia do ciała w różnych krajach Europy. Zdaniem gwiazdy za granicą można spotkać się z większą akceptacją dla indywidualnych wyborów.
- Za granicą, jak się opalamy, jest większa tolerancja. Grecja, Włochy, Hiszpania. Wydawało mi się, że tam może być troszeczkę ostrzej ze względu na stosunek do religii czy wartości rodzinnych, ale wręcz przeciwnie - ocenia gościni Dzień Dobry Wakacje.
W co "wypada" się ubrać kobietom 60+? Kolory i estetyka
Ewa Skibińska mówi wprost o wyzwoleniu, swobodzie w eksponowaniu ciała i przełamywaniu stereotypów, natomiast pozostałe uczestniczki rozmowy zwracają uwagę na nieco inne aspekty dojrzałego stylu ubioru i wyrażania siebie. Hanna Piekarska podkreśla, że w modzie najważniejsze jest dla niej poczucie estetyki oraz umiejętność dopasowania stroju do własnych potrzeb.
- Zwracam uwagę na estetykę. To jest dla mnie clou. Nie ma mini, nie ma dekoltów takich bardzo dużych, dlatego że upływający czas troszkę zmienia nasze ciało. Ja teraz nie odkrywam, a je otulam tkaninami. Są piękne tkaniny latem: len, bawełna, jedwab - tłumaczy silver modelka i organizatorka pokazów senioralnych.
Jej podejście nie wynika jednak z przekonania, że pewne elementy garderoby są zakazane dla kobiet po sześćdziesiątce. Raczej chodzi o świadome wybory i szukanie rozwiązań, które pozwalają czuć się dobrze w swojej skórze.
Z kolei Małgorzata Bielczyk udowadnia, że wiek nie oznacza konieczności rezygnowania z kolorów czy wyrazistych stylizacji, wręcz przeciwnie - po zakończeniu pracy zawodowej odkryła zupełnie nową odsłonę swojej garderoby.
- Kiedyś pracowałam i obowiązywał mnie dress code, w związku z czym jak poszłam na emeryturę, to się nagle poczułam wolna. Wyzwoliłam się i rzeczywiście jestem kolorowa, i uważam, że starszej pani jest w tym dobrze - przekonuje silver modelka.
Pani Małgorzata podkreśla również, że jej styl spotyka się z pozytywnym odbiorem, również ze strony młodszych osób.
- Jadę np. tramwajem i jadą też licealiści. I nagle ktoś kuca obok mojego fotela, to chłopiec był akurat. I mówi, że on by bardzo chciał, żeby jego mama lub babcia tak wyglądały - opowiada gościni Dzień Dobry Wakacje.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Ręcznik, pareo i ponczo na plaży. Jak się przebrać, by się nie rozebrać?
- Mur na plaży oddziela kobiety od mężczyzn. "To miasto seksistowskich buraków"
- Ewa Skibińska i Anita Sokołowska - sąsiadki i przyjaciółki. "Wyjątkowo się wspieramy"