53-latka jest w czwartej ciąży. Mówi o przyszłości dzieci. "Zdaję sobie sprawę z konsekwencji"
Dalszą część artykułu znajdziesz pod materiałem wideo.
53-latka jest w ciąży. Co mówi o macierzyństwie?
53-letnia Grace Collins miała 51 lat, kiedy przyszło na świat jej trzecie dziecko. Wiedziała, że w przyszłości będzie chciała mieć jeszcze jedną pociechę. Jak przyznała w rozmowie z serwisem People, decyzja o kolejnym potomstwie nie zapadła spontanicznie.
- Mój mąż i ja nie podeszliśmy do tego lekkomyślnie. Modliliśmy się o to przez lata - powiedziała Collins.
Jak zaznaczyła w wywiadzie, jest świadoma wyzwań związanych z późnym macierzyństwem. Przed zajściem w czwartą ciążę, przeszła szereg badań profilaktycznych, w tym kompleksową diagnostykę kardiologiczną.
- Zdaję sobie sprawę z konsekwencji posiadania dziecka w wieku 53 lat. Ludzie pytają: "Czy zdajesz sobie sprawę, ile będziesz mieć lat, gdy dziecko będzie kończyć szkołę średnią?". Odpowiadam: "Tak, wiem" - stwierdziła.
Grace Collins miała 40 lat, kiedy poznała swojego męża Chrisa - jest od niej o 15 lat młodszy. Para pobrała się po dwóch latach znajomości i doczekała się trójki dzieci: córek Maggie i Goldie oraz syna A.J. Teraz rodzina przygotowuje się na narodziny kolejnego dziecka.
Macierzyństwo po pięćdziesiątce
53-latka w rozmowie z serwisem People zadeklarowała, że wraz z mężem zadbali o kwestie związane z przyszłością swoich dzieci.
- Nie oczekujemy, że nasze dzieci będą się nami opiekować. Zabezpieczyliśmy tę kwestię wcześniej. Widząc, że w wieku 53 lat cieszę się lepszym zdrowiem niż jako 33-latka, mogę z pełnym przekonaniem podtrzymać to stwierdzenie - powiedziała Grace.
Collins na bieżąco dokumentuje przebieg ciąży w mediach społecznościowych. Jak podkreśla, jej celem jest wspieranie kobiet, które z różnych powodów odkładają decyzję o założeniu rodziny.
Bohaterka reportażu pokreśliła, że późne macierzyństwo pozwoliło jej odnaleźć wewnętrzny spokój i lepiej przygotować się do tej niezwykle ważnej roli.
- Przez długi czas byłam w rozsypce. Przepracowałam te głęboko zakorzenione problemy, z którymi wielu z nas zmaga się, dorastając. Moja obecna relacja z samą sobą i z Bogiem jest silniejsza niż kiedykolwiek. (...) Nikt nie ma gwarancji, że doczeka jutra. Czy dożyję chwili, gdy będę miała wnuki? Być może - podsumowała.
Zobacz także:
- Była hejtowana, bo została mamą po 40. roku życia i urodziła 3 dzieci. "Proroctwa ekspertów mają się nijak"
- Czworaczki urodziły się w Łodzi. "Niezwykła rzadkość"
- 27-latka urodziła we śnie. "Nie wiedzieliśmy nawet, że już jest po porodzie"