Sąsiedzkie wsparcie w telefonie
Wystarczy krótki opis ze zdjęciem, by informacja o zagubionym psie, kolizji na drodze czy niebezpiecznym zdarzeniu dotarła do użytkowników aplikacji. Narzędzie ma za zadanie łączyć sąsiadów i reagować "tu i teraz", gdy liczy się każda minuta.
- Aplikacja Alertap to system lokalnego powiadamiania o zagrożeniach. Idea wzięła się ze zdarzenia, które wydarzyło się w Zabrzu. Zaginął chłopiec. [...] Zacząłem się zastanowiać, jakie narzędzie jest potrzebne, które pozwoli by taksówkarz, mieszkaniec i pani na przystanku wiedzieli, że szukamy takiej osoby. Wtedy zrodziła się idea aplikacji - tłumaczył były policjant.
Jak działa aplikacja Alertap?
Aplikacja jest w pełni darmowa i łączy nie tylko sąsiadów, ale i lokalne organizacje. Korzystając z niej, możemy wybrać kategorię zagrożenia lub alertu w danej okolicy, są to m.in.: "wypadek/utrudnienia w ruchu", "pożar/wybuch", "osoba niebezpieczna", "prośba o pomoc", czy "zwierzyna na drodze", po czym poinformować o tym zdarzeniu swoje otoczenie.
- Chcemy by aplikacja była wsparciem dla wszystkich służb od policji przez straż pożarną. Tak, aby reakcja ludzi była natychmiastowa. [...] Dążymy to tego, żeby było bezpiecznie w naszym kraju - podsumował współtwórca aplikacji Dorian Barański.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- 37-latka wysiadła z auta i kontakt się urwał. Kobieta nie żyje
- Dramat za zamkniętymi drzwiami. Zadał jej cios maczetą, usiłował przerwać ciążę, więził i poniżał
- 93-latka zmarła z wychłodzenia. Jej ciało odnalazła wnuczka
Autorka/Autor: Zofia Wierzcholska
Reporter: Sylwia Witas
Źródło zdjęcia głównego: ddtvn