Robert Karaś przerwał bieg przez konflikt między Iranem a USA. "Wojsko blokuje sygnały"

Robert Karaś
Robert Karaś
Źródło: Ola Skowron/East News
Robert Karaś podjął rękawice i zapowiedział, że planuje pobić rekord Guinnessa w biegu przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Gotów był pokonać planowane ponad 600 kilometrów, jednak ze względu na konflikt zbrojny na wschodzie, musiał przerwać bieg.

Robert Karaś - wyzwania sportowe

Robert Karaś dobrze znany jest w świecie sportu. Rok temu mistrz i rekordzista świata w Ultra Triathlonie dwukrotnie naruszył przepisy antydopingowe, przez co został zawieszony na 8 lat. Jak tłumaczy swoje zachowanie? O tym mówił w szczerym wywiadzie odpowiedział dziennikarzowi Dzień Dobry TVN Mateuszowi Hładkiemu. Rozmowę zobaczysz tutaj.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

DD_202050222_Hladki_REP
Kim jest Robert Karaś?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Sportowiec wyciągnął wnioski z bolesnej lekcji i postanowił zmierzyć się z kolejnym wzywaniem. Kilka dni temu ogłosił je w mediach społecznościowych.

- Nadszedł czas, by walczyć. Nadszedł czas, by cierpieć. Jutro o 7:00 czasu polskiego ruszamy po rekord Guinnessa w biegu przez Zjednoczone Emiraty Arabskie. Ponad 600 kilometrów walki. Wczoraj Brytyjczyk poprawił rekord świata. Szacunek. Teraz wchodzimy my. Byliśmy już w miejscach, w które większość nawet nie chce zaglądać. Dlatego bieg przez pustynię nie jest nam straszny. Polska siła nadciąga. Trzymajcie kciuki - pisał wówczas.

Robert Karaś przerwał bieg na 600 km

Robert Karaś przekazał, że ukończenie biegu nie jest możliwe. Sytuacja polityczna na wschodzie uniemożliwia podjęcie wyzwania ze względu na bezpieczeństwo.

- Jesteśmy na 82 km. Większość z Was wie, że przez konflikt z Iranem i Stanami moja próba nie będzie uznana. Będziemy musieli zacząć próbę od początku. Wojsko blokuje sygnały GPS-u. Mamy po zawodach, ale to nie jest najważniejsze. Ważne, żeby konflikt się zakończył. No nic, takie życie. Jesteśmy cali i zdrowi - przekazał sportowiec na swoim profilu na Instagramie.

Zobacz także: