Dalszą część artykułu przeczytasz pod materiałem wideo.
Muniek Staszczyk - życie po udarze
Muniek Staszczyk przez wiele lat prowadził rock&rollowy styl życia. Jak mówił w wywiadach, dużo pracował, często imprezował i się nie oszczędzał. Nie chodził do lekarza i nie poddawał się profilaktycznym badaniom. Jego codzienność zmieniła się z dnia na dzień, gdy w lipcu 2019 roku dostał udaru krwotocznego, czyli wylewu krwi do mózgu.
Muzyk został znaleziony nieprzytomny w pokoju hotelowym przy lotnisku Heathrow, niedaleko Londynu. Leżał w kałuży krwi na podłodze.
- Krew wyszła mi przez noc. To podobno uratowało mi życie - powiedział Staszczyk kilka lat temu w Radiu Zet.
Lider T.Love do dziś odczuwa skutki udaru, który miał miejsce 7 lat temu.
- Jeżdżę teraz komunikacją miejską, bo po udarze mam zakaz prowadzenia samochodu - wyznał w podcaście "Abonent czasowo niedostępny".
Muniek Staszczyk - życie i muzyka
Muniek Staszczyk w wywiadzie przyznał również, że po udarze rozpoczął nowy rozdział w życiu. Dawniej był stałym bywalcem stołecznych klubów, dziś ceni sobie spokój.
- Piosenka "Buty" to wspomnienie dawnego włóczenia się po mieście. Byłem zawsze i jestem człowiekiem miejskim. Kiedyś znałem wszystkie knajpy w tym mieście, dzisiaj nie znam żadnej, po prostu ze względów zdrowotnych. Jestem po wylewie. Dzięki Bogu, że jest tak jak jest i wyszedłem z tego. Teraz temat konsumpcji [alkoholu - przyp. red.] to po prostu jest historia - podkreślił muzyk.
Staszczyk wyciągnął cenne lekcje z trudnych życiowych doświadczeń, co teraz służy mu za inspirację do pisania nowych tekstów.
- Ta piosenka "Buty" jest wspomnieniem chuligańskiego życia. Oczywiście, nie neguję tego życia, bo to też jest moje życie. Nie będę mówił, że pluję na to, co było, że teraz jestem święty, a kiedyś byłem bardzo złym chłopcem. Życie jest jedno - podsumował Muniek.
Zobacz także:
- Muniek Staszczyk odsłania się przed fanami. "Często nie wiedziałem, w jakim mieście gram"
- Muniek Staszczyk wspomina nieżyjącego tatę: "Moi znajomi mówili, że to była świetna śmierć"
- Muniek Staszczyk o groteskowej sytuacji. "To się zdarza"