Byli gwiazdami szkolnych apeli. Tak zaczęły się kariery znanych wokalistów. "To mnie naznaczyło"
Pierwsze występy na szkolnych apelach
Magda Femme od najmłodszych lat wyróżniała się spośród innych dzieci wokalnym talentem. Najpierw jej publicznością byli członkowie rodziny, później koledzy i koleżanki ze szkoły. Aż wreszcie trafiła do zespołu Karmelki.
- Miałam 6 lat, jak zaczęłam. Ze wszystkich szkół podstawowych, robiono taki casting i wybrano dzieciaki, które są muzycznie uzdolnione. Stworzono zespół wokalny w naszym Ognisku Pracy Pozaszkolnej w moim mieście Zduńska Wola. To było naprawdę świetne miejsce. Przypomniałam sobie, że jak byłam malutka, to w starszej grupie teatralnej byli bracia Królikowscy, bo też pochodzili z mojego miasta. To była taka prężnie działająca instytucja. Jeździliśmy, zwiedzaliśmy, graliśmy koncerty w różnych miejscach. Było świetnie - podkreśliła Magda.
Wokalistka przez wiele lat łączyła szkołę i naukę z występami w zespole.
- To zajęcie było dla mnie tak przyjemne. Trzy razy w tygodniu się spotykaliśmy przez cały ten okres szkolny podstawówki i liceum. Nigdy nie odbierałam tego jako jakiś obowiązek. Zresztą rodzice chyba też to widzieli, że mi to sprawia przyjemność. (...) To mnie naznaczyło w taki sposób, że nie wyobrażałam sobie, że moje życie mogłoby inaczej wyglądać niż śpiewająco - przyznała Femme.
Zaczynali karierę od szkolnych występów
Wiktor Waligóra również zaczął swoją przygodę z muzyką już w dzieciństwie. Przełomowy moment w jego życiu nastąpił wtedy, kiedy wybrał się na koncert Dawida Podsiadły.
- Byłem na jego koncercie w Krakowie, jak już jego kariera wystrzeliła. Pamiętam, że byłem tam z siostrą. Po koncercie pomyślałem sobie, że ja też bym chciał kiedyś tak robić. No i wtedy powolutku zacząłem te kroki podejmować, aby gdzieś się wspinać. Wcześniej byłem dosyć taką zamkniętą w sobie osobą. Wracałem do domu, grałem na pianinie, śpiewałem tak sam dla siebie. Sprawiało mi to bardzo dużo przyjemności. Pozwalało mi się uspokoić po całym dniu i po prostu lepiej żyć. Nie podejrzewałem, że teraz będę mógł to robić na życie - zaznaczył Wiktor.
Damian Aleksander pierwsze kroki na scenie stawiał... w kościele!
- Tak sobie myślę teraz, że to można nazwać moim pierwszym castingiem. Stanęliśmy przed audytorium organisty wraz z dwiema koleżankami. Odbyła się próba śpiewana. Ewangelia świętego Łukasza. Na podstawie tego castingu wybrano mnie pierwszy raz do tego, żeby publicznie wykonać coś wokalnie. Aczkolwiek wiadomo, że tak jak każdy z nas miałem jakieś epizody związane ze szkolnymi przedstawieniami - powiedział aktor.
Całą rozmowę znajdziesz w wideo.
Wiktor Waligóra wystąpił na scenie Dzień Dobry TVN. Zobacz jego wykonanie utworu "To jest to"
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Piotr Rogucki świętuje 30-lecie i rusza w specjalną trasę koncertową
- Kariera Alicji Szemplińskiej nabiera rozpędu. "Będę wspominać ten dzień do końca życia"
- "Siódme życie" Piotra Cugowskiego. "Numerologia trzyma się mnie od wielu lat"