Dalsza część tekstu pod wideo:
4-letni chłopiec sam na placu zabaw
Do zdarzenia doszło w Ustroniu Morskim. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące około 4-letniego chłopca bawiącego się bez opieki na placu zabaw. Kobieta, która zauważyła dziecko, została z nim aż do przyjazdu mundurowych.
- Policjanci ustalili, że chłopiec ma na imię Tadeusz i przebywa wraz z rodziną na wakacjach. Dziecko nie potrafiło jednak wskazać miejsca, w którym się zatrzymało - przekazali policjanci w komunikacie.
Funkcjonariusze sprawdzili okoliczne obiekty noclegowe, jednak nie udało się im znaleźć opiekunów 4-latka.
Matka z konsekwencjami prawnymi
Prawie trzy godziny później do dyżurnego wpłynęło zgłoszenie matki o zaginięciu 4-latka. Kobieta nie wiedziała, że syn opuścił miejsce zakwaterowania.
- Po potwierdzeniu okoliczności chłopiec został bezpiecznie przekazany matce. W związku z niewłaściwym sprawowaniem opieki nad dzieckiem, wobec kobiety zastosowano przewidziane prawem konsekwencje - tłumaczyli funkcjonariusze w komunikacie.
- Apelujemy do rodziców i opiekunów o zachowanie szczególnej ostrożności podczas wakacyjnego wypoczynku. W miejscowościach turystycznych chwila nieuwagi może sprawić, że dziecko oddali się z pola widzenia, a konsekwencje takiej sytuacji mogą być bardzo poważne - podsumowali.
Zobacz także:
- Dramat na wodzie. 11-latek z rozbitą głową trafił do szpitala
- Poszukiwana 24-letnia modelka z Wrocławia nie żyje. Zapis z monitoringu pozwolił odnaleźć ciało
- Chciał przeprowadzić atak na przedszkole. "Na portalu opublikował plan zabójstwa dzieci"