4-latek bez opieki bawił się na placu zabaw. "Po trzech godzinach wpłynęło zgłoszenie"

4-latek bez opieki bawił się na placu zabaw. "Po trzech godzinach wpłynęło zgłoszenie"
4-latek bez opieki bawił się na placu zabaw. "Po trzech godzinach wpłynęło zgłoszenie"
Źródło zdj. gł.: gettyimages/ mrs
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
4-latek przebywał bez opieki na placu zabaw. Losem dziecka zainteresowała się przypadkowa kobieta, która wezwała służby i poczekała z chłopcem aż do przyjazdu patrolu. Czy opiekunowie malucha poniosą konsekwencje?

Dalsza część tekstu pod wideo:

Bądź bezpieczna!
Źródło: Dzień Dobry TVN

4-letni chłopiec sam na placu zabaw

Do zdarzenia doszło w Ustroniu Morskim. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące około 4-letniego chłopca bawiącego się bez opieki na placu zabaw. Kobieta, która zauważyła dziecko, została z nim aż do przyjazdu mundurowych.

- Policjanci ustalili, że chłopiec ma na imię Tadeusz i przebywa wraz z rodziną na wakacjach. Dziecko nie potrafiło jednak wskazać miejsca, w którym się zatrzymało - przekazali policjanci w komunikacie.

Funkcjonariusze sprawdzili okoliczne obiekty noclegowe, jednak nie udało się im znaleźć opiekunów 4-latka.

Matka z konsekwencjami prawnymi

Prawie trzy godziny później do dyżurnego wpłynęło zgłoszenie matki o zaginięciu 4-latka. Kobieta nie wiedziała, że syn opuścił miejsce zakwaterowania.

- Po potwierdzeniu okoliczności chłopiec został bezpiecznie przekazany matce. W związku z niewłaściwym sprawowaniem opieki nad dzieckiem, wobec kobiety zastosowano przewidziane prawem konsekwencje - tłumaczyli funkcjonariusze w komunikacie.

- Apelujemy do rodziców i opiekunów o zachowanie szczególnej ostrożności podczas wakacyjnego wypoczynku. W miejscowościach turystycznych chwila nieuwagi może sprawić, że dziecko oddali się z pola widzenia, a konsekwencje takiej sytuacji mogą być bardzo poważne - podsumowali.

Zobacz także:

Źródło: policja.pl
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk