Kontrowersje wokół wizyty Harry'ego i Meghan w Australii. "Kim oni właściwie są?"

Harry i Meghan
Harry i Meghan w Australii. Kontrowersje
Źródło zdj. gł.: Asanka Ratnayake/Getty Images
Harry i Meghan przyjechali do Australii. Para połączyła oficjalne wystąpienia z aktywnością medialną i komercyjną, co wywołało mieszane reakcje. Pojawiły się też wątpliwości dotyczące finansowania i charakteru ich podróży.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

13723361_slub-ksiecia-harry-039-ego-z-meghan-markle_MP4HIGH
Ślub księcia Harry'ego z Meghan Markle
Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Harry i Meghan w Australii

Pobyt pary w Australii został zaplanowany jako seria spotkań o różnym charakterze. Harry pojawił się m.in. na szczycie InterEdge Summit oraz podczas uroczystości upamiętniających weteranów, gdzie oddał hołd i podzielił się osobistą refleksją związaną ze śmiercią księżnej Diany.

Równolegle Meghan angażowała się zarówno w projekty medialne (gościnny występ w programie MasterChef Australia), jak i wydarzenia o charakterze komercyjnym (udział w imprezie "Niepowtarzalny weekend dla dziewczyn"), co jeszcze bardziej podkreśliło mieszany charakter całej wizyty.

To przejście z roli członków rodziny królewskiej do bardziej hybrydowej pozycji, łączącej działalność społeczną, medialną i biznesową, pozostaje trudne do jednoznacznego sklasyfikowania. Zwracają na to uwagę także komentatorzy życia publicznego, podkreślając, że para nie wpisuje się ani w tradycyjny model monarchii, ani w typowy świat celebrytów.

- Dla obserwatorów ta podróż, podobnie jak status tej pary, była trudna do zdefiniowania - czytamy na stronie CNN.

- Kim oni właściwie są? - zastanawiała się w rozmowie z CNN pisarka i komentatorka Bonnie Greer. - Nie pracują dla rodziny królewskiej, ale przyjmują pozory członków rodziny królewskiej - dodała.

Kontrowersje wokół wizyty Harry’ego i Meghan w Australii

Kontrowersje wywołały także kwestie finansowania, bezpieczeństwa i organizacji wizyty Harry'ego i Meghan. Choć oficjalne stanowisko przedstawicieli pary wskazuje na prywatne pokrycie kosztów, część opinii publicznej pozostaje sceptyczna.

- Zespół Harry'ego i Meghan stanowczo zajął stanowisko, że wszystkie koszty związane z ochroną są pokrywane ze środków prywatnych, i odrzucił, a raczej zignorował internetową petycję, w której stwierdzono, że australijscy podatnicy nie powinni za nic płacić. Określono to jako absurd - powiedziała komentatorka Victoria Arbiter.

Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na tvn24.pl.

Zobacz także:

Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: Oskar Netkowski