Wielki finał "The Floor". Emocje, strategie i gra o wszystko
Już dziś widzowie zobaczą wielki finał 6. sezonu programu "The Floor". Dla uczestników to nie tylko walka o pieniądze, ale przede wszystkim ogromne emocje, adrenalina i szansa, by sprawdzić swoją wiedzę w niezwykle wymagającym formacie. Szymon Koćmiel przyznaje, że choć nagroda finansowa ma znaczenie, to nie ona była jedyną motywacją do udziału w programie.
- Kiedyś występowałem w Milionerach i tam nie miałem okazji ani nic powiedzieć, ani zagrać, ponieważ wtedy zagrała pani Maria, która wygrała milion. Spodobał mi się format The Floor, że mogę zagrać, mogę odpowiedzieć i na pewno zagram. Chciałem wykorzystać moją bezużyteczną wiedzę, szeroką jej gamę. A tutaj można, bo jest 100 kategorii od sasa do lasa - powiedział Szymon Koćmiel.
Z kolei Cristobal Kubejko do programu przyszedł z jasno określoną strategią i zamiłowaniem do rywalizacji. - Postanowiłem wziąć udział w teleturnieju, bo ja uwielbiałem rywalizację, adrenalinkę, wchodzenie przeciwnikom do głowy. Wiele lat grałem w pokera - powiedział.
Jak podkreśla, w "The Floor" można obrać różne strategie - jedni grają ostro o główną wygraną, inni wolą mniejsze, ale pewniejsze kroki.
- Można skupić na tych 10 tysiącach złotych, albo można atakować 100 tysięcy. Niestety zwycięstwo jest tylko dla jednej osoby. Trudno jest wygrać odcinek i wygrać program, bo jednak jeżeli ma się to duże pole, to automatycznie jest się bardziej na świeczniku, ludzie atakują. Moją strategią było właśnie małe pole - podsumował.
Nowy sezon "The Floor" już w tym tyogodniu
Już w poniedziałek o godzinie 20:50 widzowie zobaczą wielki finał 6. sezonu popularnego teleturnieju. Jak zapowiada prowadzący Mikołaj Roznerski, emocji nie zabraknie, a uczestnicy po raz kolejny zaskoczą zarówno jego, jak i publiczność.
Choć rywalizacja jest zacięta, atmosfera na planie, jak podkreśla Roznerski, daleka jest od wrogości. Wręcz przeciwnie.
- Tam jest tak, że po przegranym pojedynku często ludzie płaczą, że wygrali, a że ich przyjaciel, którego tak nazywają nowopoznaną osobę, nie wygrał. Ściskają się, mają w stosunku do siebie mnóstwo empatii i pozytywnych emocji. Ja tam nie zobaczyłem żadnych negatywnych emocji przez całe sześć sezonów tego teleturnieju - powiedział prowadzący.
Ten sezon wyróżniał się także barwnymi osobowościami. Wśród uczestników nie brakowało zarówno tych, którzy wnosili humor i lekkość, jak i graczy podchodzących do rywalizacji w sposób bardzo strategiczny.
- Myślę, że Cristobal, dał nam mnóstwo fajnej rozrywki, dużo humoru, dużo uśmiechu. Było też dużo profesjonalizmu, bo są też ludzie, którzy naprawdę profesjonalnie grają, którzy mają profesjonalną taktykę, jak na przykład Szymon, który słuchał żony - "grasz, a później odpoczywasz" - podsumował Mikołaj Roznerski.
To jednak nie koniec niespodzianek. We wtorek o 20:50 zaczynamy nowy, 7. sezon.
Zobacz także:
- To był emocjonalny survival. Jak wygląda udział w programie "The Floor"?
- Z czym muszą mierzyć się uczestnicy "The Floor"? "Wykładają się na najprostszych pojęciach"
- Za kulisami programu "The Floor". Mikołaj Roznerski zdradził, co spędzało sen z powiek uczestnikom