Cher i jej wielki przebój "Believe": "Musiała coś zrobić, żeby światu o sobie przypomnieć"

"Believe", Cher
"Believe", Cher
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Cher kończy 80 lat, a my w cyklu "Po jednej nutce" przypominamy jej wielki przebój "Believe". Jak wspominają go nasi prowadzący? Co nowego wprowadził? Zobacz materiał Dzień Dobry TVN.

"Believe" - utwór Cher

Utwór "Believe" z 1998 roku jest jednym z najważniejszych w dorobku Cher.

- To był czas w karierze Cher, który nie był najlepszy. Ona wcześniej wydała płytę, która średnio poszła i musiała coś zrobić, żeby światu o sobie przypomnieć - przyznała Sandra Hajduk-Popińska, prowadząca Dzień Dobry TVN.

- Kiedy zrobiła "Believe", miała 52 lata. To jest najstarsza artystka, która weszła na pierwsze miejsce przebojów "Billboardu", właśnie z tym utworem - dodał Piotr Metz, dziennikarz muzyczny.

"Efekt Cher" - co to?

"Believe" to pierwszy utwór, który spopularyzował Auto-Tune. Producenci celowo zniekształcili w nim wokal (tzw. efekt Cher).

- Cher nie musiała udowadniać, że potrafi śpiewać, bo ona umiała śpiewać. Dla niej Auto-Tune był tylko pewnym zabiegiem artystycznym - zaznaczył Krzysztof Skórzyński, prowadzący Dzień Dobry TVN.

- Nałożymy Auto-Tune, posypiemy złotym pyłem i nagle mamy piosenkę. To jest "efekt Cher". Na pewno pod koniec lat 90. był bardzo, bardzo cool i wszyscy się zajarali tym efektem - ocenił Sebastian Machalski, aktor, wokalista i twórca internetowy.

- Piosenka jest też piękna z racji tekstu, bo przecież chyba każdy z nas, kto przeszedł choćby najmniejsze rozczarowanie miłosne, ma nadzieję, że życie po tej miłości będzie trwać - mówił Marcin Wojciechowski, dziennikarz muzyczny Polskiego Radia.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Dominika Czerniszewska
Reporter: Ł. Kowalski, W. Sobocińska