Połączyła ich wspólna pasja. "Jesteśmy dosyć szaloną i kreatywną rodziną"

Połączyła ich wspólna pasja. "Jesteśmy dosyć szaloną i kreatywną rodziną"
Jedyna taka cyrkowa rodzina
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
To jedyny taki cyrk w Polsce, a może nawet na świecie. Wszyscy artyści to jedna rodzina. Renata i Jurij wcielają się w klaunów, a ich trzy córki są akrobatkami. O swoim życiu i pracy opowiedzieli w reportażu Dzień Dobry TVN. Jak rozpoczęła się ich wspólna przygoda na scenie?

Zaczęło się od miłości

- Byłam z 2-letnim chrześniakiem w cyrku. W pewnym momencie Jurij podbiegł w czasie występu. Powiedział: "cześć". Ja tak się obejrzałam na prawo i lewo. Myślę sobie: to nie do mnie - wspominała Renata Turek-Dmitriev, artystka i współwłaścicielka cyrku. - Jak zobaczyłem Renatkę pierwszy raz, szczęka mi opadła od razu - dodał Jurij Dmitriev.

Dwa miesiące później Renata przyjechała na wakacje do Kołobrzegu. Okazało się, że ze swoim cyrkiem był tam też Jurij. - Mówi do mnie: "Reniu, chodź, pojedziesz razem ze mną, z cyrkiem". Odmówiłam oczywiście. Wróciłam z mamą do domu. Na drugi dzień podjeżdża pod dom taksówka, wychodzi z niej Jurij z bukietem kwiatów - opowiadała kobieta.

Od tamtego czasu minęło prawie 30 lat. Renata i Jurij już jako małżeństwo pracowali w cyrkach na całym świecie. W końcu postanowili otworzyć własny.

Życie na cyrkowej scenie

Pasję do cyrku rodzice przekazali trójce swoich córek. Żadna z nich nie wyobraża sobie życia bez sceny. Jak zdradziła Renata, chrzciny jednej z nich odbyły się pod namiotem cyrkowym. Ksiądz był odrobinę przerażony wizją ceremonii w tym anturażu, ale wszystko wyszło pięknie.

- Jesteśmy dosyć szaloną i kreatywną rodziną. Była moja osiemnastka i stwierdziliśmy z rodzicami, że robimy ją pod namiotem cyrkowym. Wszyscy byli w niemałym szoku - przyznała Sonia Turek-Dmitriev, córka pary.

- Zawsze wiedziałam, że chcę to robić i pomimo wielu przeciwności losu, które mnie spotkały po drodze, ponieważ złamałam kręgosłup. To stało się podczas treningu akrobatyki i było pod znakiem zapytania to, czy ja w ogóle będę mogła chodzić. I tak wiedziałam, że jeśli pojawi się szansa, to na pewno wrócę do występów - podkreśliła Dominika Turek-Dmitriev.

- Jest trudno, trzeba poświęcić naprawdę bardzo dużo czasu, wysiłku, czasami łez, ale jak coś wychodzi, to po prostu chce się więcej i więcej - podsumowała Neli Turek-Dmitriev, córka pary.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Zobacz program na platformie VOD.pl. Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Agnieszka Mrozińska
Reporter: Arkadiusz Gdula