Jakie komentarze w pracy słyszą kobiety?
Agata Zjawińska postanowiła zapytać reprezentujących różne zawody mężczyzn o komentarze, jakie w pracy słyszą kobiety i oni sami. - Jeżeli chodzi o zły humor, to od hormonów może być - powiedział Dawid Pietrak, pracownik budowlany. Jednak, w ocenie mężczyzny, nie powinno się mówić takich rzeczy. - Bo jeszcze gorzej może być - dodał.
- Wchodzi się już w strefę wulgarności. To nie jest w świecie cywilizowanym dozwolone - stwierdził Andrzej Boguski, emeryt, ekonomista.
Niejednokrotnie panie spotykają się z tym, że ktoś podważa ich kompetencje zawodowe, tylko dlatego, że są kobietami. - Myślę, że kobiety i mężczyźni powinni mieć takie sama prawa, jeżeli chodzi o pracę - przyznał Dawid Pietrak.
Komentowana jest też uroda kobiet. - Może byłoby to delikatne przekroczenie pewnej granicy - tłumaczył Alan Chabiera, agent celny.
Jakie jeszcze komentarze słyszą kobiety i jak na te słowa reagują mężczyźni? Dowiecie się tego z dalszej części materiału.
Życzliwy seksizm. Co to takiego?
Anna Stobiecka jest specjalistką ds. BHP. Pracuje na budowach i głównie z mężczyznami. Jej kompetencje często były podważane. - Na początku było to dla mnie dziwne, bo nie rozumiem, skoro jestem wykształcona w tym kierunku, skoro zajmuje się tym już jakiś czas, to jest oczywiste, że dam sobie radę w takich warunkach - powiedziała.
Takie podważanie kompetencji kobiety i umniejszenie jej nazywane jest życzliwym seksizmem. - Czyli my zakładamy, że nie ma tam złej intencji, że tam jest takie przeświadczenie, że kobieta to jest taki wątły kwiatuszek, który trzeba chronić przed wichurami tego świata. My kobiety nie musimy się na niego godzić. Moja wskazówka jest taka, żeby nie zakładać złej intencji. Jak jest brzytwa Ockhama, że nie ma co mnożyć bytów ponad potrzebę, to jest też brzytwa Hanlona: nie ma co tłumaczyć złymi intencjami zachowana, które można wytłumaczyć bezmyślnością. Ktoś po prostu walnął, nie pomyślał - tłumaczyła Sylwia Królikowska, psycholog, trener biznesu.
Ekspertka dodała, że pytanie, które często słyszą kobiety na rozmowie kwalifikacyjnej, "czy planuje Pani dzieci?" wcale nie dotyczy jej życia intymnego. - To są pytania, które często wynikają albo z bezmyślności, albo z takiej obawy o pracę. Pytanie o dzieci nie jest pytaniem o wasze pożycie intymne, tylko to jest pytanie o waszą dyspozycyjność. Jeżeli ktoś zadaje tak nieprofesjonalne pytanie, można odpowiedzieć maksymalnie profesjonalnie. Czyli jeśli ktoś mówi: "a planuje Pani dzieci?", można odpowiedzieć: "Rozumiem, że pytają Państwo o moją dyspozycyjność?" - wyjaśniła psycholog.
Anna Stobiecka przyznała, że kiedy reagowała na jakiś komentarz, to nie zawsze kończyło to sprawę. - To też zależy, na jakiego odbiorcę trafimy. To jest takie sprawdzanie granicy, do którego momentu mogę tej kobiecie pokazać, że ja tylko żartowałem - stwierdziła.
Jak jeszcze reagować na niestosowane komentarze? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Pieniądze w związkach gwiazd - wspólne czy osobne? "Wiele rzeczy jest absurdalnych"
- Koniec darmowych staży? Jest odpowiedź ministerstwa pracy
- Jak pracuje się w różnych częściach świata? "Grecy pracują najwięcej godzin w Europie"