Podróże

Wodogrzmoty Mickiewicza – jedna z największych atrakcji polskich Tatr

Podróże

Autor:
Adrian
Adamczyk
Wodogrzmoty Mickiewicza
Tobiasz Stefański/Getty ImagesWodogrzmoty Mickiewicza – jedna z największych atrakcji polskich Tatr

Wodospady nazywane Wodogrzmotami Mickiewicza to jedna z tych atrakcji, które będąc w Tatrach, chce zobaczyć prawie każdy turysta, niezależnie od stopnia swojego zaawansowania w pokonywaniu górskich szlaków. To jedna z kluczowych atrakcji, odwiedzana przez turystów tłumnie zjeżdżających do pobliskiego Zakopanego – stolicy polskich gór. Będąc w pobliżu, grzechem byłoby nie pójść wyżej, nad Morskie Oko, co umożliwia biegnący tędy szlak. Zresztą Wodospad Mickiewicza (tak również zamiennie nazywany) jest przez większość z nich oglądany tak naprawdę "przy okazji" na trasie prowadzącej do Morskiego Oka.

Wodogrzmoty Mickiewicza i Morskie Oko łączy niezbyt długi czerwony szlak turystyczny. Przejście zielonym szlakiem od Wodogrzmotów Mickiewicza do Doliny Pięciu Stawów nie powinno zająć więcej niż 2 godziny i dziesięć minut. Z kolei idąc 10 minut drogą w dół, dotrzemy sprawnie do Schroniska PTTK w Roztoce.

Zobacz wideo: Podróże samolotem i nie tylko

Podróże samolotem i nie tylko 

Słuchają się jej samoloty
Słuchają się jej samolotyDzień Dobry TVN
wideo 2/6

Wodogrzmoty Mickiewicza – od grzmotu spadającej wody i na cześć narodowego wieszcza

Wodogrzmoty Mickiewicza "zasłużyły" sobie na nazwę Wodogrzmotów przez huk, który wydaje spadająca z nich z dość dużą prędkością oraz z dużej wysokości woda. To nie dziwi – jakby nie było, jesteśmy w Tatrach Wysokich. Już wcześniej miejscowi nazywali to miejsce "grzmotami". Dopiero w 1891 roku, czyli stosunkowo niedawno, Towarzystwo Tatrzańskie nadało wodospadowi imię Adama Mickiewicza. Rok wcześniej polska delegacja sprowadziła szczątki poety z cmentarza Les Champeaux w Montmorency, a 4 lipca 1890 roku trumnę wieszcza złożono na Wawelu. To właśnie dla uczczenia tego ważnego dla Polaków wydarzenia Towarzystwo Tatrzańskie wyszło z taką inicjatywą. Wodogrzmoty Mickiewicza określa się często nieco krócej, po prostu jako Wodogrzmoty oraz jako Wodospady Mickiewicza. Wodospad zlokalizowany jest w Dolinie Roztoki. Tworzą go trzy większe kaskady (i kilka mniejszych). Potokiem Roztoka spływa woda wypływająca z Pięciu Stawów. Trzy większe kaskady noszą kolejno nazwy: Wyżni Wodogrzmot, Pośredni Wodogrzmot i Niżni Wodogrzmot. Przy tym ostatnim, na skale, Towarzystwo Tatrzańskie umieściło tablicę pamiątkową. Co ważne i poniekąd dla niektórych zaskakujące, nazwa Wodogrzmoty Mickiewicza nie pochodzi więc od np. rzekomego związku duchowego poety z tym miejscem, który ze względu na swoją romantyczną naturę i duszę na pewno byłby wodospadem zachwycony. Może i rzeczywiście by był, gdyby choćby raz tu przebywał, bo ponoć sam Adam Mickiewicz nigdy nie był nawet w tej okolicy, nie mówiąc już o napawaniu się pięknem tego przepięknego miejsca. Z ciekawostek można jeszcze dodać, że niektórzy autorzy tatrzańskich przewodników nie stosują nazwy w pełnym brzmieniu, posługując się krótszą nazwą – po prostu Wodogrzmoty. Ścieżki dla turystów doprowadzono do wodospadów dopiero w roku 1886. W roku 1900 wybudowano kamienny most, z którego można zobaczyć stosunkowo dobrze tylko Pośredni Wodogrzmot.

Szlak do Wodogrzmotów Mickiewicza

Pobliskie miasto Zakopane od Wodogrzmotów Mickiewicza dzieli dystans około 25 kilometrów – w tym 22 kilometry do parkingu Morskie Oko – Palenica Białczańska. Podróż samochodem do tego miejsca zajmie około 30–40 minut z Zakopanego. Możemy dojechać tutaj własnym autem i zostawić je na parkingu lub pokonać dystans płatnym busem. Dalej, około 2,5-kilometrową trasę można pokonać pieszo drogą asfaltową. Zajmie to około 30 minut. To właśnie stąd do Włosienicy kursują też osławione góralskie bryczki, o których głośno robi się niestety prawie co roku, gdy media obiegają informacje, o tym, że wycieńczone katorżniczą pracą „dla dobra turystów” konie padają na oczach tych samych turystów. Wracając do trasy pieszej – różnica poziomów na tym odcinku jest naprawdę niewielka, więc początkowo idziemy i nie odczuwamy praktycznie zmęczenia i nie zauważamy podejścia. Nieco bardziej stromo robi się kawałek dalej, ale wtedy na pokrzepienie mamy już widok na szczyt Gerlach. Idąc dalej przez kolejne kilkanaście minut, dojdziemy do celu naszej podróży – Wodogrzmotów Mickiewicza.

Zobacz wideo: "8 solo" - pasja samotnego zdobywania gór

"8 solo" - pasja samotnego zdobywania gór
"8 solo" - pasja samotnego zdobywania gór
Dzień Dobry TVN

Szlak Wodogrzmoty Mickiewicza – Morskie Oko

Cały szlak z parkingu do Morskiego Oka jest stosunkowo prosty, a mimo to dla wielu turystów przybywających tu z całego kraju – zbyt wymagający i męczący. Z tego powodu pokonując ją, mijamy – lub mijają nas – jak wspomnieliśmy już wcześniej, umęczone konie. Sama trasa jest też bardzo tłoczna, szczególnie w sezonie, w okresie wakacji. Wracając do miejsca, w którym znajdują się Wodogrzmoty – tu, na wysokości 1100 m n.p.m. do Morskiego Oka zostaje nam do pokonania różnica wysokości wynosząca niecałe 300 metrów, bowiem staw znajduje się na wysokości 1395 m n.p.m. Czas przejścia wyniesie około półtorej godziny, a z powrotem przejdziemy ten szlak w około godzinę i 15 minut. Jednak szkoda nie wykorzystać okazji i nie przejść się choćby dokoła Morskiego Oka, nie wspominając już o Dolinie Pięciu Stawów.

Zobacz też:

Autor:Adrian Adamczyk

Źródło zdjęcia głównego: Tobiasz Stefański/Getty Images

Pozostałe wiadomości