Singapur w rytmie Roku Ognistego Konia
W Singapurze wejście w Chiński Nowy Rok jest jednym z najważniejszych momentów w kalendarzu. Wynika to z faktu, że większość mieszkańców kraju ma chińskie korzenie, a tradycje związane z tym wyjątkowym okresem w roku są tam pielęgnowane z wyjątkową starannością.
- To jest imponujące wydarzenie w krajach Azji. My mówimy o Singapurze, gdzie większość mieszkańców to Chińczycy, w związku z tym naturalnym jest to, że obchodzą Chiński Nowy Rok. Ale generalnie Księżycowy Nowy Rok obchodzony jest w wielu krajach Azji, w tym między innymi w Wietnamie, gdzie ten rok nazywa się Świętem Tết - podkreśla w studiu Dzień Dobry TVN Michał Cessanis.
Obchody Chińskiego Nowego Roku w Singapurze trwają aż 14 dni. W tym czasie wszystkie ulice, parki i ogrody wypełniają się czerwienią i złotem. To barwy szczęścia, dobrobytu i pomyślności, a ich obecność ma symbolicznie otworzyć mieszkańcom drogę do udanego roku.
- Te obchody trwają dwa tygodnie. Kończą się kulminacyjną paradą lwów. Te obchody są bardzo kolorowe. Natomiast to, co zaobserwowałem w Singapurze, jest naprawdę spektakularne. Sam Singapur jest miejscem przepięknym, bo jest niezwykle zielonym. Ponad 50% terenów Singapuru to są ogrody, to są miejsca zielone, to są skwery i właściwie wszędzie w tych miejscach pojawiają się czerwone lampiony, złote dekoracje, gigantyczne figury konia - opowiada Michał Cessanis, zaznaczając, że ozdoby w kształcie wspomnianych zwierząt nie są przypadkowe, bowiem 17 lutego Chińczycy weszli w Rok Ognistego Konia.
Symboliczne prezenty na Chiński Nowy Rok: czerwone koperty i mandarynki
W kulturze chińskiej nie ma świętowania bez obdarowywania bliskich. Prezenty mają znaczenie symboliczne - powinny przynosić szczęście, pomyślność i dobrobyt. Michał Cessanis przywiózł do studia Dzień Dobry TVN tradycyjne upominki i wręczył je Dorocie Wellman oraz Marcinowi Prokopowi.
- Nie ma Chińskiego Nowego Roku bez prezentów, w związku z tym mam dla was typowe prezenty. To są czerwone koperty hóngbāo, które się wręcza bliskim, z niewielką kwotą, żeby przyniosło to rozmnożenie pieniędzy. I oczywiście coś niebywałego, czyli mandarynki. Mam dwa was mandarynki, dla każdego po dwie, ponieważ to ma przynosić szczęście i bogactwo, albowiem mandarynki przypominają kolor złoty, a złoto to pieniądz - wyjaśnił podróżnik.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc na świecie. Jak wygląda "niebieskie miasteczko"?
- Mama, syn i wspólna podróż? Michał Cessanis zdradził, jak wyglądają jego rodzinne wyprawy
- Jakie tajemnice skrywa Fez? Niezwykłe marokańskie miasto liczy 1300 lat
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Źródło zdjęcia głównego: Wojciech Olkuśnik/East News