Parenting

Aby spełnić swoje marzenia o dzieciach, wydali na in vitro ponad 100 tys. zł. "Mamy nasze dwa cudy"

Parenting

Autor:
Katarzyna
Oleksik
Co 5. para w Polsce zmaga się z niepłodnością
Dzień Dobry TVNCo 5. para w Polsce zmaga się z niepłodnością

W Polsce na niepłodność cierpi blisko 1,5 miliona par. In vitro to dla wielu z nich jedyna szansa na posiadanie dziecka. Na taką procedurę zdecydowali się Katarzyna i Krzysztof Pytnerowie. O swoich doświadczeniach opowiedzieli w Dzień Dobry TVN.

Procedura in vitro. Na czym polega?

Szacuje się, że co piąta para w Polsce zmaga się niepłodnością. Jedną z nich są Katarzyna i Krzysztof Pytnerowie. Para przeszła bardzo długą drogę i wydała ponad 100 tys. zł, aby spełnić swoje marzenie. - Udało się. Mamy nasze dwa cudy - sześcioletniego Baltazara i siedemnastomiesięcznego Teodorka. To jest po prostu spełnienie naszych marzeń [...] - mówiła w Dzień Dobry TVN Katarzyna.

Jak długo małżeństwo starało się o dziecko? - [...] Nasza wspólna próba trwała pół roku. Po pół roku żona stwierdziła, że coś jest nie tak. To dla mnie było zaskakujące, bo żona jest młodsza ode mnie o 5 lat. Nie spodziewałem się, że w takim wieku mogą być problemy - mówił Krzysztof. - Miałam 28 lat. [...] To była intuicja. Po sześciu miesiącach uznałam, że wolę sprawdzić u specjalistów, czy na pewno wszystko jest w porządku - wyjaśniła Katarzyna. Okazało się, że komórki jajowe kobiety są bardzo kiepskiej jakości. - Mówiąc trochę potocznym językiem, w wieku 28 lat weszłam w okres menopauzy - dodała.

W takiej sytuacji in vitro było dla nich jedyną szansą na posiadanie dziecka. Para ma za sobą cztery pełne procedury i sześć transferów. Czym jest procedura? - Zarodek, który powstanie lub nie, bo nie mamy na to wpływu. Czasami ma się dwa zarodki, czasami trzy, czasami żadnego. W naszym przypadku za pierwszym razem mieliśmy trzy zarodki. Z czego zdecydowaliśmy się przetransferować dwa, brzydko mówiąc, ale one się nie przyjęły - mówił Krzysztof.

Ile kosztuje in vitro?

In vitro to także pieniądze. Za każdą próbę, nawet nieudaną trzeba zapłacić. - My wydaliśmy, mówimy, że ok. 100 tysięcy, ale było tego o wiele więcej. To są dodatkowe procedury, wlewy [...] - wyjaśniła Katarzyna. Nie wszystkie pary, które marzą o dziecku, mogą sobie pozwolić na taki wydatek, co gorsza ta metoda nie jest refundowana. - Jest jeszcze jedna szansa - kredyt. [...] Jak weźmiemy kredyt na mieszkanie czy samochód, to mamy ten samochód, a jak weźmiemy kredyt na in vitro, to niestety nie mamy tej pewności - stwierdziła Katarzyna.

Co by powiedzieli osobom, które są przeciwnikami metody in vitro? Dowiecie się tego z dalszej części naszej rozmowy.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na platformie Player.pl.

Zobacz także:

Autor:Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości