Maja Chwalińska przykuwa uwagę nie tylko grą. Jej stylizacje na Roland Garros wywołały poruszenie
Stylizacje Mai Chwalińskiej na Roland Garros przyciągnęły uwagę mediów
W cieniu historycznego awansu do finału Roland Garros jednym z nieoczywistych tematów wokół Mai Chwalińskiej stały się jej stroje. Dziennikarze szybko zauważyli, że 24-latka nie przywiązuje się do jednej marki i niemal w każdym spotkaniu prezentuje się w innym zestawie. W czasach, gdy czołowe tenisistki świata związane są wieloletnimi kontraktami odzieżowymi, sytuacja Polki wzbudziła spore zainteresowanie. O wyjaśnienie została zapytana podczas konferencji prasowej po półfinałowym zwycięstwie
- Za tymi strojami nie kryje się żadna wielka historia. Po prostu nie mam sponsora odzieżowego, więc to jest cała historia - powiedziała tenisistka w rozmowie z Eurosportem.
Sponsorzy dostrzegli sukces Polki
Sukces w Paryżu sprawił, że wokół tenisistki zaczęły pojawiać się kolejne firmy. Na początku turnieju występowała bez jakichkolwiek oznaczeń sponsorskich, jednak wraz z kolejnymi zwycięstwami na jej koszulce zaczęły pojawiać się logotypy nowych partnerów.
Jej nagły skok medialny przełożył się na liczne kontrakty, w tym wsparcie w opłaceniu paryskich hoteli.
Zobacz także:
- Maja Chwalińska. Powrót, który zachwycił tenisowy świat
- Transmisje z Roland Garros w zasięgu ręki. Gdzie oglądać turniej?
- Tenis uczy ją pokory, a one - miłości. Magda Linette: "Dzięki nim zaczęłam odczuwać tęsknotę"