Dalsza część tekstu pod wideo:
Poznań. Zoo prosi o pomoc w poszukiwaniu Bożenki
Poznańskie zoo podało, że w trakcie porannego obchodu pracownicy ogrodu zauważyli, iż zostały otwarte pomieszczenia, w których przebywało zwierzę. "Z naszych ustaleń wynika, że mogła zostać wypuszczona celowo przez nieznanego sprawcę" - zaznaczono w komunikacie zoo. "Znakiem charakterystycznym Bożenki jest brak lewego oka, które straciła w młodym wieku. Prosimy o czujność i uważne rozglądanie się w okolicy ogrodu zoologicznego i terenów przyległych. W przypadku zauważenia zwierzęcia prosimy o niezbliżanie się do niego i natychmiastowy kontakt z naszym ZOO pod numerem telefonu +48 663 110 436 lub ze Strażą Miejską - 986" - podkreślono w komunikacie.
Dziki kot mógł być wypuszczony celowo
Jak podano, manul to niewielki, szary, dziki kot o gęstym futrze, płochliwy i unikający kontaktu z ludźmi. Ponieważ nie jest to zwierzę udomowione, czy oswojone, w sytuacji stresowej może się bronić. W październiku 2020 r. z poznańskiego zoo uciekł inny manul. Po kilkudniowych poszukiwaniach udało się go złapać po sygnale od osoby, która zauważyła zwierzę w pobliżu ogrodu.
W związku z ucieczką schwytanego kota nazwano Magellanem.
Zobacz także:
- Dlaczego nie wszystkie bociany odlatują na zimę? "To są głównie osobniki młodociane"
- Wielka wędrówka bocianów. Są niebezpieczeństwa, o których nie wiemy
- Gdzie bociany budują swoje gniazda? "Ich zły los zgotował im człowiek"
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: GettyImages/Wirestock/Instagram/zoopoznan