Polski wspinacz przez 12 godzin wisiał na linie. Dramatyczna akcja ratunkowa na Mont Blanc

Mont Blanc, wspinacza górska
Mont Blanc. Polski alpinista przez 12 godzin wisiał na linie
Źródło zdj. gł.: AscentXmedia/Getty Images, portal X/@FQMagazineit
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dwoje polskich alpinistów znalazło się w bardzo niebezpiecznej sytuacji podczas wspinaczki w masywie Mont Blanc. 20-latek przez kilkanaście godzin pozostawał zawieszony na linie na wysokości około 4 tys. m n.p.m., podczas gdy jego partnerka oczekiwała na pomoc w pobliżu szczytu. Akcja ratunkowa była prowadzona przez włoskie i francuskie służby w niesprzyjających warunkach pogodowych.

Dalsza część tekstu poniżej.

DD_220230519_Tekieli_REP
Nie żyje alpinista Kacper Tekieli
Źródło: Dzień Dobry TVN

Dramatyczne sceny na Mont Blanc. Polak przez 12 godzin wisiał na linie

Włoskie i francuskie ekipy uratowały podczas skrajnie trudnej akcji dwoje polskich alpinistów w masywie Mont Blanc. Nagrania z akcji ratunkowej opublikowały włoskie media.

W relacjach podkreśla się, że na granitowej iglicy skalnej o nazwie Ząb Olbrzyma (Dente del Gigante), na wysokości około 4 tysięcy metrów n.p.m. w masywie Mont Blanc, niemal w ostatniej chwili udało się uniknąć tragedii.

20-letni polski alpinista przez 12 godzin wisiał w powietrzu, przyczepiony do napiętej liny na iglicy. Polak przetrwał tak deszczową i chłodną noc.

W niewielkiej odległości od niego przypięta do skały znajdowała się jego 24-letnia partnerka wspinaczkowa, która nie była w stanie mu pomóc. To ona podniosła alarm, dzwoniąc na numer alarmowy w Aoście i podając lokalizację: Dente del Gigante.

Złe warunki pogodowe umożliwiły po zmroku start śmigłowca. Włoscy ratownicy musieli poczekać do świtu i wtedy wjechali na górę, uruchomioną specjalnie dla nich kolejką linową prowadzącą do jednego z punktów w masywie Mont Blanc. Stamtąd rozpoczęli w trudnych warunkach wspinaczkę w kierunku dwojga młodych Polaków.

W zespole tym byli ratownicy z pogotowia górskiego Doliny Aosty i żołnierze ratownictwa górskiego Gwardii Finansowej.

Polscy alpiniści uratowani na Mont Blanc

W ciągu dnia chwilowe przejaśnienie umożliwiło start francuskiego śmigłowca żandarmerii wysokogórskiej z Chamonix, na pokładzie którego ratownicy dotarli do alpinisty, znajdującego się w największym niebezpieczeństwie.

Mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Jego stan nie budzi niepokoju.

Jego partnerka musiała poczekać jeszcze około dwóch godzin, zanim dotarła do niej idąca pieszo ekipa ratunkowa, która znalazła ją 40 metrów poniżej szczytu.

Młoda Polka, wycieńczona, ale w dobrym stanie fizycznym, odmówiła przewiezienia do szpitala.

Agencja Ansa przytoczyła wypowiedź jednego z włoskich ratowników: "Dzięki trwającemu zaledwie kilka chwil przejaśnieniu francuscy koledzy zdołali wystartować śmigłowcem i uratować alpinistę. Minuta dłużej i dotarcie do niego byłoby już niemożliwe".

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: oprac. Berenika Olesińska