Czy Bałtyk wyschnie? Takiego wyniku nie było od 140 lat

Bałtyk zimą
Czy Bałtyk wyschnie? Rekordowo niskie pomiary wody morskiej
Źródło: Zigmunds Dizgalvis/Getty Images
Po raz pierwszy od niemal półtora wieku poziom wód Bałtyku spadł tak nisko, że odsłonił miejsca, które zwykle kryją się pod powierzchnią morza. Naukowcy mówią o rekordzie sięgającym 1886 roku i tłumaczą, że winna jest nietypowa pogoda nad północną Europą. Czy Bałtyk zaniknie? Gdzie ucieka woda z naszego morza?
Kluczowe fakty:
  • Poziom wody w Morzu Bałtyckim osiągnął najniższą wartość od początku pomiarów, czyli od 140 lat – 5 lutego stacja Landsort-Norra odnotowała spadek o ponad 67 cm względem średniej długoterminowej.
  • Przyczyną rekordowo niskiego poziomu są nietypowe warunki atmosferyczne w północnej Europie, zwłaszcza utrzymujący się układ wysokiego ciśnienia i południowe wiatry wypychające wodę z Bałtyku do Morza Północnego.
  • Po osiągnięciu minimum poziom wody zaczął się stopniowo podnosić; napływająca z powrotem bardziej słona i natleniona woda może poprawić stan przydennych warstw Bałtyku, choć jednocześnie pogłębić różnice między warstwami wody.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Marcin Kostrzyński
Cud nad Bałtykiem - foki wróciły na nasze wybrzeże
Źródło: Dzień Dobry TVN

Czy Bałtyk wysycha?

Poziom wody w Morzu Bałtyckim spadł do najniższego poziomu od 140 lat, czyli odkąd prowadzone są pomiary. Jak wyjaśnia Tomasz Kijewski z Instytutu Oceanologii PAN, przyczyną są nietypowe warunki atmosferyczne panujące w ostatnich tygodniach w północnej Europie.

5 lutego stacja pomiarowa Landsort-Norra przy szwedzkim wybrzeżu zarejestrowała, że średni poziom morza był o ponad 67 centymetrów niższy od długoterminowej średniej – to rekordowo niski wynik od 1886 roku. Według naukowców z Instytutu Leibniza ds. Badań Morza Bałtyckiego, w porównaniu ze średnią, w Bałtyku brakuje teraz około 275 km³ wody. Podobnie niski poziom notowano jedynie pięć razy w historii pomiarów, ostatnio w 1980 roku.

Dlaczego poziom wody w Bałtyku spada?

Zdaniem Tomasza Kijewskiego z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk, na ten stan wpłynęły warunki pogodowe, zwłaszcza dominujące na Morzu Północnym południowe wiatry, które wypychały wodę z Bałtyku w kierunku północy.

- Przez ostatni miesiąc z okładem mieliśmy tutaj bardzo intensywny, wytrwały układ wysokiego ciśnienia - tłumaczył. - To ciśnienie wywarło taką presję na tę wodę, że ona została wypompowana do Morza Północnego - dodał.

Kiedy sytuacja się poprawi i woda wróci do Bałtyku?

Ekspert uspokaja jednak, że poziom wody zaczyna się powoli podnosić – proces ten rozpoczął się po osiągnięciu minimum 5 lutego. Woda, która napłynie z powrotem, będzie bardziej słona i bogatsza w tlen, co może częściowo poprawić stan przydennych warstw morza, obecnie ubogich w tlen.

- To będzie słona woda, bardziej słona niż bałtycka i ona rozścieli się po bałtyckim dnie - powiedział. - To jest do pewnego stopnia dobra wiadomość dla Bałtyku, ponieważ to będzie świeża, natlenowana woda, a (...) dno Bałtyku jest dość mocno pozbawione tlenu. Jakaś część Bałtyku zostanie odświeżona - dodał.

Z drugiej strony, taka jednorazowa wlewka może powiększyć też różnicę pomiędzy powierzchnią Bałtyku a jego dnem, co w przyszłości utrudni mieszanie się wody.

Więcej informacji znajdziesz na TVN Meteo.

Zobacz także: