Nie żyje Tim Curry. Miał 80 lat
Zmarł Tim Curry, brytyjski aktor znany przede wszystkim z kultowego "The Rocky Horror Picture Show" oraz "Kevina samego w Nowym Jorku". Informację o jego śmierci przekazał serwis TMZ, "Variety" oraz CBS News.
Aktor zmarł we wtorek, 25 sierpnia, w swoim domu w Los Angeles. Według informacji przekazanych przez TMZ policja została wezwana na miejsce około godz. 23.23. Służby nie podejrzewają udziału osób trzecich. Przyczyna śmierci nie została na razie oficjalnie podana.
Curry od lat zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W 2012 roku przeszedł ciężki udar, po którym jego stan zdrowia znacząco się pogorszył. Aktor w późniejszych latach ograniczył występy na ekranie, ale nadal pracował głosowo i sporadycznie pojawiał się publicznie.
Tim Curry - imponująca kariera
Tim Curry przez ponad pięć dekad pozostawał jedną z najbardziej charakterystycznych postaci brytyjskiego i amerykańskiego kina, teatru oraz telewizji. Choć świat zapamiętał go przede wszystkim jako ekscentrycznego doktora Franka N. Furtera z "The Rocky Horror Picture Show", jego dorobek był znacznie bogatszy. Curry z powodzeniem występował na scenie, przed kamerą, nagrywał muzykę i użyczał głosu bohaterom animacji oraz gier komputerowych.
Profesjonalną karierę sceniczną rozpoczął w 1968 roku, występując w londyńskiej produkcji musicalu "Hair". W kolejnych latach pojawiał się na deskach renomowanych teatrów, między innymi Royal Court Theatre i Citizens Theatre. Grał w repertuarze obejmującym dzieła Williama Szekspira, Bertolta Brechta, Georga Büchnera czy Toma Stopparda.
Przełom przyszedł jednak wraz ze spotkaniem Richarda O’Briena, którego Curry poznał jeszcze podczas pracy przy "Hair". O’Brien pracował wówczas nad muzyczną parodią klasycznych horrorów, filmów o potworach i niskobudżetowego science fiction. Curry szybko dostrzegł w projekcie ogromny potencjał.
Podczas przesłuchania zaśpiewał "Tutti Frutti" Little Richarda i otrzymał rolę doktora Franka N. Furtera. Po raz pierwszy wcielił się w tę postać na londyńskiej scenie, a następnie zagrał ją także w Los Angeles i Nowym Jorku.
Filmowa wersja musicalu, "The Rocky Horror Picture Show" z 1975 roku, początkowo nie odniosła sukcesu. Produkcja okazała się finansową porażką i szybko mogła zostać zapomniana. Stało się jednak zupełnie inaczej. Dzięki nocnym seansom i zaangażowaniu fanów film zyskał drugie życie, stając się jednym z najważniejszych obrazów kultowych w historii kina.
Curry na zawsze został utożsamiony z Frankiem N. Furterem – ekscentrycznym, prowokacyjnym naukowcem występującym w charakterystycznym gorsecie. Sam aktor zdawał sobie sprawę, że tak wyrazista rola może naznaczyć jego karierę na zawsze.
Tim Curry - kontrakt z wytwórnią i praca nad płytami
Sukces "Rocky Horror" otworzył Curry'emu również drzwi do kariery muzycznej. Pod koniec lat 70. podpisał kontrakt z A&M Records i nagrał trzy rockowe albumy. Największy sukces osiągnął album "Fearless", który w 1979 roku dotarł do 53. miejsca amerykańskiej listy przebojów. Kolejna płyta, "Simplicity", znalazła się na 112. pozycji w 1981 roku.
Jednocześnie Curry konsekwentnie rozwijał karierę teatralną. W 1981 roku otrzymał nominację do nagrody Tony za rolę Mozarta w nowojorskiej produkcji "Amadeus". Rok później był nominowany do Laurence Olivier Award za rolę Króla Piratów w "The Pirates of Penzance".
Na Broadwayu wystąpił także jako Alan Swann w musicalu "My Favorite Year". W późniejszym okresie powrócił do teatru jako król Artur w "Spamalot" - musicalu grupy Monty Python, opartym na filmie "Monty Python i Święty Graal".
Jedną z najważniejszych ról w dorobku Curry'ego była także postać Pennywise'a w miniserialu "To" z 1990 roku, będącym pierwszą telewizyjną adaptacją powieści Stephena Kinga. Jego demoniczny klaun na lata zapisał się w pamięci widzów i do dziś pozostaje jedną z najbardziej ikonicznych kreacji aktora.
Curry odnosił sukcesy również jako aktor głosowy. W 1991 roku otrzymał nagrodę Daytime Emmy za użyczenie głosu kapitanowi Hakowi w animowanym serialu "Peter Pan and the Pirates".
Od lat 90. coraz częściej pracował przy produkcjach animowanych. Można było usłyszeć go między innymi w "FernGully: Ostatni las deszczowy", "The Pebble and the Penguin", "The Rugrats Movie", "Rugrats in Paris" oraz "The Wild Thornberrys Movie".
Choroba i ostatnie lata kariery
W 2012 roku Curry przeszedł ciężki udar, po którym zaczął poruszać się na wózku inwalidzkim. Problemy zdrowotne ograniczyły jego aktywność przed kamerą, ale aktor nie zrezygnował z pracy. W kolejnych latach przede wszystkim użyczał głosu postaciom z animacji i gier komputerowych.
W 2016 roku powrócił do świata "Rocky Horror" w wyjątkowo symbolicznym wydaniu. W telewizyjnym remake'u "The Rocky Horror Picture Show: Let's Do the Time Warp Again" wystąpił jako narrator, podczas gdy rolę Franka N. Furtera zagrała Laverne Cox.
Cztery lata później Curry ponownie wcielił się w swoją najsłynniejszą postać podczas charytatywnego czytania scenariusza "The Rocky Horror Show" w Wisconsin. Był to jeden z jego najbardziej znaczących późnych występów.
Zobacz też:
- Małgorzata Ohme napisała wzruszający wiersz dla mamy. "Wśród nocnej ciszy we łzach tonę"
- Anegdoty z życia Władysława Bartoszewskiego. "Sam kontakt z nim po prostu człowieka uskrzydlał"
- Marek Jackowski we wspomnieniach dzieci. "Czekał na nas i zawsze za nami tęsknił''