Lubelskie. Rozbił się samolot biorący udział w akcji gaszenia lasów
Jak podaje TVN24, samolot Dromader wystartował z Warszawy o godzinie 19:04, a o godzinie 20:41 zniknął z radarów. Świadek zdarzenia widział, jak maszyna spada w pobliżu drogi wojewódzkiej do Józefowa.
- Leciał bardzo nisko w stronę mojego domu. Widać było, że jest zniżający. Świeciły dwa potężne z przodu reflektory i w pewnym momencie zawinął w stronę Józefowa. Zrobił malutkie kółeczko i jakby zawrócił z powrotem. I raptownie widać było, jak spada - opisał świadek.
- Potwierdzamy informację o spadnięciu Dromadera. Jedna osoba poniosła śmierć - potwierdził na antenie TVN24 kapitan straży pożarnej i rzecznik prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju Mateusz Małyszek.
- Z głębokim smutkiem informujemy, że podczas dzisiejszej akcji gaśniczej w Nadleśnictwie Józefów doszło do tragicznego zdarzenia. Samolot gaśniczy typu Dromader, operujący z bazy lotniczej przy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie, uległ wypadkowi i spadł na ziemię. Zginął pilot maszyny. Jako leśnicy składamy najszczersze wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym zmarłego. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuraturę - napisały Lasy Państwowe na swojej stronie internetowej.
Pożar lasów na Lubelszczyźnie
Na Lubelszczyźnie płonie 250 hektarów lasu. Ogień pojawił się we wtorek na terenie Nadleśnictwa Józefów i objął las i nieużytki rolne.
- Dzisiaj jest nieco lepiej w porównaniu z tym, co się działo wczoraj. Na razie nie mamy, odpukać, pożaru wierzchołkowego, gdzie ogień przenosi się po koronach drzew błyskawicznie, jeszcze wspomagany wiatrem. Cały czas mamy zarzewia ognia i na ok. 800 metrach linii frontu walki z pożarem w tej chwili działają strażacy. Działa też śmigłowiec Black Howk - relacjonował Paweł Łukasik z TVN24.
- W akcji gaśniczej w miejscowości Kozaki w gminie Łukowa w powiecie biłgorajskim bierze udział ponad 80 zastępów straży pożarnej i ponad 400 funkcjonariuszy - poinformował przed godziną 6:30 starszy brygadier i zastępca komendanta lubelskiej straży pożarnej Michał Badach. Do akcji włączyły się nad ranem śmigłowce gaśnicze.
Jak zaznaczył nadbrygadier Wojciech Kruczek z PSP, strażaków czekają jeszcze "wielogodzinne, a może i nawet wielodniowe" działania związane z dogaszaniem tlących się elementów pod ściółką. Front pożaru ma blisko kilometr szerokości.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Pogoda na jutro. Polska nadal pod wpływem Babette
- Niezwykłe zjawisko pogodowe w Tatrach. Odnotowano tam niecodzienną amplitudę temperatur
- Humbak Timmy prawdopodobnie nie żyje. "Był w stanie skrajnego wyczerpania"