Tragedia podczas gaszenia pożaru lasów na Lubelszczyźnie. Rozbił się samolot, nie żyje pilot

Lubelskie. Pożar lasów. Rozbił się samolot gaśniczy, pilot nie żyje
5 rzeczy, które musisz wiedzieć o poranku
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Do tragedii doszło podczas gaszenia pożaru lasu w powiecie biłgorajskim na Lubelszczyźnie. Rozbił się biorący udział w akcji gaśniczej samolot Dromader. Pilot zginął na miejscu. Sprawę zbadają Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratura. O pożarze mówił w relacji dla Dzień Dobry TVN Paweł Łukasik, reporter TVN24.

Lubelskie. Rozbił się samolot biorący udział w akcji gaszenia lasów

Jak podaje TVN24, samolot Dromader wystartował z Warszawy o godzinie 19:04, a o godzinie 20:41 zniknął z radarów. Świadek zdarzenia widział, jak maszyna spada w pobliżu drogi wojewódzkiej do Józefowa. 

- Leciał bardzo nisko w stronę mojego domu. Widać było, że jest zniżający. Świeciły dwa potężne z przodu reflektory i w pewnym momencie zawinął w stronę Józefowa. Zrobił malutkie kółeczko i jakby zawrócił z powrotem. I raptownie widać było, jak spada - opisał świadek.

- Potwierdzamy informację o spadnięciu Dromadera. Jedna osoba poniosła śmierć - potwierdził na antenie TVN24 kapitan straży pożarnej i rzecznik prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju Mateusz Małyszek.

- Z głębokim smutkiem informujemy, że podczas dzisiejszej akcji gaśniczej w Nadleśnictwie Józefów doszło do tragicznego zdarzenia. Samolot gaśniczy typu Dromader, operujący z bazy lotniczej przy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie, uległ wypadkowi i spadł na ziemię. Zginął pilot maszyny. Jako leśnicy składamy najszczersze wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym zmarłego. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuraturę - napisały Lasy Państwowe na swojej stronie internetowej.

Pożar lasów na Lubelszczyźnie

Na Lubelszczyźnie płonie 250 hektarów lasu. Ogień pojawił się we wtorek na terenie Nadleśnictwa Józefów i objął las i nieużytki rolne.

- Dzisiaj jest nieco lepiej w porównaniu z tym, co się działo wczoraj. Na razie nie mamy, odpukać, pożaru wierzchołkowego, gdzie ogień przenosi się po koronach drzew błyskawicznie, jeszcze wspomagany wiatrem. Cały czas mamy zarzewia ognia i na ok. 800 metrach linii frontu walki z pożarem w tej chwili działają strażacy. Działa też śmigłowiec Black Howk - relacjonował Paweł Łukasik z TVN24.

- W akcji gaśniczej w miejscowości Kozaki w gminie Łukowa w powiecie biłgorajskim bierze udział ponad 80 zastępów straży pożarnej i ponad 400 funkcjonariuszy - poinformował przed godziną 6:30 starszy brygadier i zastępca komendanta lubelskiej straży pożarnej Michał Badach. Do akcji włączyły się nad ranem śmigłowce gaśnicze.

Jak zaznaczył nadbrygadier Wojciech Kruczek z PSP, strażaków czekają jeszcze "wielogodzinne, a może i nawet wielodniowe" działania związane z dogaszaniem tlących się elementów pod ściółką. Front pożaru ma blisko kilometr szerokości.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Luiza Bebłot