Próbował porwać 4-latka w Legnicy. Mężczyzna trafił do aresztu

Próba porwania 4-latka w Legnicy. Szymon K. trafił do aresztu
Próba porwania 4-latka w Legnicy. Szymon K. trafił do aresztu
Źródło zdj. gł.: MonikaGruszewicz/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
29-letni Szymon K. został zatrzymany po tym, jak na jednym z placów zabaw w Legnicy miał chwycić czteroletniego chłopca i zacząć z nim uciekać. Na zachowanie mężczyzny zareagowały inne dzieci, a następnie dorośli świadkowie, którzy zatrzymali go i wezwali policję. Prokuratura wszczęła śledztwo, a sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu. Jaka kara mu grozi?

Legnica. 29-latek podejrzewany o próbę porwania dziecka

29-letni Szymon K., zatrzymany w Legnicy (woj. dolnośląskie) podczas próby porwania czteroletniego chłopca, trafił na trzy miesiące do aresztu. Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo. W trakcie zdarzenia mężczyzna był pod wpływem alkoholu i narkotyków. O zastosowaniu wobec mężczyzny trzymiesięcznego aresztu i wszczęciu śledztwa poinformowała w komunikacie prok. Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Do zdarzenia doszło 3 października po południu na jednym z placów zabaw w Legnicy. Szymon K. wszedł na jego teren, chwycił czteroletniego chłopca i zaczął z nim uciekać. Zauważyły to inne dzieci. Ich krzyk zaalarmował dorosłych świadków, którzy zatrzymali sprawcę i wezwali policjantów. Według relacji świadków w momencie zatrzymania odgrażał się w taki sposób, że można było wnioskować, iż może dopuścić się podobnego przestępstwa.

Areszt dla mężczyzny podejrzewanego o próbę porwania 4-latka

Okazało się, że zatrzymany był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Ponadto policjanci znaleźli w jego samochodzie 3,3 g metamfetaminy. Dlatego usłyszał zarzut posiadania środków odurzających. - Prokurator ocenił, iż zachowanie Szymona K. zrealizowało znamiona przestępstwa pozbawienia wolności osoby nieporadnej ze względu na jej wiek, które jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 2 do 15 lat – przekazała prok. Liliana Łukasiewicz. Dodała, że Szymon K. kategorycznie zaprzeczył, aby usiłował uprowadzić dziecko z placu zabaw. Twierdził jednak, że niewiele pamięta z tego zdarzenia. Odmówił również składania dalszych wyjaśnień.

To nie był jego pierwszy konflikt z prawem, bo jak ustalono, 26 czerwca br. kierował samochodem, będąc pod wpływem metamfetaminy i amfetaminy o stężeniu odpowiadającym zawartości alkoholu we krwi powyżej 0,5 promila. Tego czynu dopuścił się, będąc już wcześniej prawomocnie skazanym za prowadzenie auta pod wpływem narkotyków. Dlatego grozi mu też dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Prokurator uzasadnił konieczność zastosowania wobec niego aresztu wysoką karą, która mu grozi za porwanie. Ponadto, co podkreślili śledczy, mężczyzna był wcześniej karany i istnieje obawa, że będzie próbował ukrywać się przed organami ścigania, a nie ma stałego miejsca zamieszkania, stałej pracy i uregulowanej sytuacji życiowej.

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: Oskar Netkowski