19 lat od tragedii, która wstrząsnęła Polską. "To było przerażające"

Biały szkwał - 19 lat po tragedii na Mazurach
Biały szkwał - 19 lat po tragedii na Mazurach
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry Wakacje
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mija 19 lat od tragedii, która na zawsze zapisała się w historii polskich Mazur. 21 sierpnia 2007 roku gwałtowny biały szkwał uderzył w jeziora, zaskakując żeglarzy. Zginęło 12 osób. Dziś, w rocznicę tamtych wydarzeń, wracamy do dramatu, który pokazał, jak nieprzewidywalna i bezlitosna potrafi być pogoda.
Kluczowe fakty:
  • 21 sierpnia 2007 r. – tragiczny biały szkwał na Mazurach.
  • Zginęło 12 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.
  • Ratownicy i służby prowadzili akcję ratunkową w bardzo trudnych warunkach.

Biały szkwał - 19 lat po tragedii na Mazurach

To był 21 sierpnia 2007 roku. Karol Katra miał wówczas 18 lat i pojechał na pierwszy samodzielnie zorganizowany rejs na żaglach. Doświadczył białego szkwału.

- Wiatr bardzo zmienił kierunek, uderzył nas w dziób. Nasz jacht obróciło prawie o 90 stopni. W pierwszych minutach nie wiedzieliśmy, co się dookoła dzieje z innymi jachtami - wspominał w reportażu Dzień Dobry Wakacje.

Tego zjawiska nikt się nie spodziewał. W ciągu kilkunastu minut doszło do wywrócenia lub zatopienia dziesiątek jachtów.

- Jest takie przysłowie: cisza przed burzą. Tego dnia było dosłownie tak samo. W momencie uderzenia szkwału w ciągu kilku minut zrobiła się duża fala, ściana wody w postaci deszczu - przyznał Zbigniew Jatkowski, mieszkaniec Giżycka.

Biały szkwał pochłonął 12 osób

Akcja ratunkowa była ogromnym wyzwaniem. Wichura utrudniała dotarcie do osób znajdujących się w wodzie.

- Zobaczenie ludzi w wodzie koło jachtu, który był odwrócony do góry dnem, to było przerażające, mrożące krew w żyłach. Wyciągnęliśmy z wody w sumie 6 osób - 4 dorosłe i 2 dzieci. Wszyscy przerażeni, przemoczeni, bez kapoków - opowiadał Karol Katra.

Jednym z czynników, które zwiększyły skalę tragedii, był - wspomniany - brak kamizelek ratunkowych u żeglarzy.

- Skala tego zjawiska była szokiem dla większości ludzi. O ile dobrze pamiętam, zginęło wtedy 12 osób. [...] To było najtragiczniejsze wydarzenie, którego byłem świadkiem - ocenił Stefan Świderski, ratownik z Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie.

Zobacz cały reportaż zamieszczony na górze strony.

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Dominika Czerniszewska
Reporter: Marek Zieliński