Czterech nastolatków zaatakowało mężczyznę maczetą. "Troje zatrzymanych to osoby nieletnie"

Czterech nastolatków zaatakowało mężczyznę
Czterech nastolatków zaatakowało mężczyznę
Źródło: jabejon/Getty Images
Policja z Krakowa zatrzymała cztery osoby, które maczetą zaatakowały 39-letniego mężczyznę. Napastnikami okazali się nastolatkowie w wieku od 13 do 19 lat. Jaka kara im grozi?
Kluczowe fakty:
  • Czterech nastolatków w wieku od 13 do 19 lat maczetą zaatakowało 39-letniego mężczyznę.
  • Najstarszy z napastników może trafić do więzienia nawet na 8 lat. O losie nieletnich agresorów zdecyduje sąd rodzinny.
  • Do zdarzenia doszło przed jednym ze sklepów w Łagiewnikach.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

Czy rośnie poziom agresji wśród dzieci?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Nastolatkowie zaatakowali maczetą mężczyznę

Służby poinformowały, że do napaści doszło w czwartek, 12 lutego, po godzinie 21.00 przed jednym ze sklepów w Łagiewnikach. Wezwani na miejsce funkcjonariusze ustalili, że pomiędzy kilkoma osobami wywiązała się awantura. Jej finałem było dotkliwe pobicie 39-latka z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Policja nie podaje jednak, jakie były przyczyny kłótni i tak brutalnego jej zakończenia. Narzędziem natomiast okazała się maczeta.

Kiedy poszkodowanemu była udzielana pomoc, policjanci zaczęli patrolować okolicę w poszukiwaniu sprawców. Agresorom udało się jednak ukryć. Na szczęście dzięki nagraniom z monitoringu mundurowi zdołali ich wytypować.

Czterech nastolatków zaatakowało mężczyznę. Jaka kara im grozi?

Funkcjonariusze w różnych częściach Krakowa zatrzymali cztery osoby. - Troje zatrzymanych to osoby nieletnie w wieku 13 oraz 14 lat, natomiast czwarta osoba to mężczyzna w wieku lat 19. Zatrzymanym osobom przedstawione zostały zarzuty pobicia osoby przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. O dalszym losie osób nieletnich zadecyduje sąd rodzinny. 19-latek natomiast odpowiadać będzie jako dorosły - przekazała krakowska policja.

Najstarszy z podejrzanych może liczyć się z karą do ośmiu lat pozbawienia wolności. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policji i zakaz zbliżania oraz kontaktowania się z pokrzywdzonym.

Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvn24.pl.

Zobacz także: