Kobieta przewoziła własne serce w walizce. "Mam je teraz i jest bezpieczne w mojej szafie"

Przewoziła w walizce swoje serce
Podróż marzeń do Namibii
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Francesco Carta fotografo/Getty Images
Pracownicy lotniska doskonale wiedzą, że ludzka fantazja nie zna granic i w bagażu podróżnych można znaleźć praktycznie wszystko. Jednak to, co przewoziła pewna 30-latka wprawiło funkcjonariuszy w osłupienie. Kobieta miała w walizce swoje serce. Jak to możliwe?

Kobieta miała w walizce własne serce

30-letnia Jessica Manning została zatrzymana na lotnisku w Australii. Uwagę kontrolerów zwróciła plastikowa torebka, w której kobieta przewoziła serce. Podróżna wytłumaczyła pracownikom lotniska, że przyszła na świat z wadami serca i ma za sobą ponad 200 operacji. W 2016 roku lekarze z Nowej Zelandii - bo stamtąd pochodzi 30-latka - u kobiety wykryto niewydolność wątroby. Wtedy lekarze zaczęli rozważać przeszczep serca.

- Ponieważ nie wykonano go nigdy w Nowej Zelandii ani Australii u osób urodzonych z problemami z sercem, zajęło im dużo czasu, aby zdecydować, czy jest to sytuacja, w której warto zaryzykować przeprowadzenie takiego zabiegu - czytamy w mediach społecznościowych, gdzie kobieta opisała całą sytuację.

Jak serce trafiło w ręce kobiety?

Ostatecznie zdecydowano się na przeszczep. Po operacji kobieta postanowiła przekazać swoje niesprawne serce badaczom. Po kilku miesiącach usłyszała, że narząd nie jest już potrzebny i może go zabrać.

Kobieta przyznała w swoim wpisie, że zupełnie nie wiedziała, co ma z nim zrobić. W końcu zdecydowała się umieścić narząd w hermetycznie zamykanej plastikowej torebce i zostawić je sobie na "na pamiątkę". Kiedy w czerwcu Jessica przeprowadziła się do Australii zabrała serce ze sobą. Funkcjonariusze, którzy zatrzymali ją na lotnisku musieli ustalić, czy przewożenie organu jest legalne i bezpieczne. - Mam je teraz i jest bezpieczne w mojej szafie - przyznała kobieta.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: nzherald.co.nz
Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik