Nie żyje gwiazda "Supermana". Valerie Perrine zmagała się z chorobą Parkinsona

Nie żyje gwiazda "Supermana". Valerie Perrine zmagała się z chorobą Parkinsona
Nie żyje gwiazda "Supermana". Valerie Perrine zmagała się z chorobą Parkinsona
Źródło zdj. gł.: Stanley Bielecki Movie Collection/Getty Images
Nie żyje Valerie Perrine - aktorka nominowana do Oscara, znana z ról w takich filmach, jak "Lenny" czy "Superman". Informację o jej śmierci przekazała reżyserka Stacey Souther - autorka dokumentu "Valerie", opowiadającego o życiu zmarłej i jej zmaganiach z chorobą Parkinsona. Gwiazda odeszła w wieku 82 lat.
Artykuł w skrócie:
  • Valerie Perrine była cenioną amerykańską aktorką.
  • Największą rozpoznawalność przyniósł jej udział w filmach o Supermanie. Za swoją rolę w produkcji "Lenny" artystka otrzymała natomiast nominację do Oscara.
  • O jej śmierci poinformowała w mediach społecznościowych reżyserka i producentka filmowa Stacey Souther.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:

Klatka kluczowa-289034
Tragiczna śmierć aktorki - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Valerie Perrine zmarła w wieku 82 lat

O śmierci aktorki poinformowała reżyserka i producentka filmowa Stacey Souther, publikując na Facebooku poruszający wpis. Jak podkreśliła, Valerie Perrine od lat zmagała się z choroba Parkinsona.

"Z wielkim żalem przekazuję druzgocącą wiadomość o śmierci Valerie. Z niezwykłą odwagą i współczuciem stawiała czoła chorobie Parkinsona, nigdy nie narzekając. Była prawdziwą inspiracją, która żyła pełnią życia, a było ono naprawdę niezwykłe. Świat nie wydaje się już tak piękny bez ciebie. Kocham cię, Valerie. Do zobaczenia po drugiej stronie" - czytamy we wpisie autorki dokumentu "Valerie", opowiadającego o losach zmarłej aktorki.

Tak potoczyły się losy Valerie Perrine. W przeszłości otarła się o śmierć

Valerie Perrine przyszła na świat jako córka oficera armii USA i tancerki z Broadwayu. Urodzona w Teksasie aktorka zaczęła występować przed większą publicznością w Las Vegas, gdzie pracowała jako tancerka. Nim trafiła do Hollywood, otarła się o prawdziwą tragedię, cudem unikając śmierci. W 1969 r. artystka została zaproszona domu Sharon Tate i Romana Polańskiego przez znanego stylistę Jaya Sebringa. Nie mogła jednak pojawić się na miejscu, co uchroniło ją przed tragedią - ówczesnego wieczoru członkowie sekty Charlesa Mansona zamordowali sześć osób.

Valerie Perrine zadebiutowała na wielkim ekranie w 1972 r. rolą rolą Montany Wildhack w ekranizacji powieści Kurta Vonneguta pt. "Rzeźnia numer pięć". Niedługo później zagrała u boku Jeff Bridges w "The Last American Hero". Prawdziwym przełomem w jej karierze okazała się jednak rola w filmie "Lenny", w którym wcieliła się w żonę komika Lenny'ego Bruce'a. Za swój fenomenalny występ gwiazda otrzymała nagrodę na Festiwalu Filmowym w Cannes oraz została nominowana do Oscara i Złotego Globu. Wielką rozpoznawalność zapewniła jej także rola roli Eve Teschmacher - partnerki Lexa Luthora granego przez Gene'a Hackmana w filmach "Superman" i "Superman II".

Ostatnie lata życia Valerie Perrine były naznaczone walką z chorobą Parkinsona, o czym opowiadał dokument Stacey Souther. Jak podaje "The Independent" rodzina i przyjaciele aktorki zbierają obecnie środki na jej pochówek na cmentarzu Forest Lawn w Los Angeles.

Zobacz także:

Źródło: independent.co.uk
Autorka/Autor: Aleksandra Kokot