20 lat temu zdobył olimpijski medal. Niezwykła historia Tomasza Sikory. "Miał serce do walki"

Tomasz Sikora
Tomasz Sikora 20 lat temu został mistrzem olimpijskim w biathlonie
Źródło: Fort Worth Star-Telegram/ Contributor/Getty Images
Tomasz Sikora jest w rodzinnym Radlinie prawdziwym bohaterem - 20 lat temu zdobył olimpijski medal w biathlonie. Choć na jego ścieżce pojawiło się wiele przeszkód, zawodnik nie poddał się w dążeniu do celu. Jak potoczyła się jego sportowa kariera?
Artykuł w skrócie:
  • Biathlon (dwubój zimowy) to dyscyplina sportowa łącząca biegi narciarskie ze strzelectwem.
  • To właśnie w niej Tomasz Sikora został 20 lat temu wicemistrzem olimpijskim.
  • Jak potoczyła się jego kariera?

Tomasz Sikora - historia kariery

Jak przypominał Patryk Mirosławski, dziennikarz i komentator sportowy, Tomasz Sikora od samego początku wykazywał się niezwykłą wolą walki.

- Miał płuca, miał serce do walki. Nawet, jeżeli czasami strzelanie nie wyszło mu tak, jak chciał, to był w stanie to nadrobić wolą walki i dość szybkim biegiem - zaznaczył.

Początki sportowca nie należały jednak do najłatwiejszych.

- To były dla nas ciężkie czasy. Sprzętu brakowało praktycznie każdego. Jedne buty były na rok. Kijków czy tam nart, to były po jedna, góra dwie sztuki - podkreślił Wiesław Ziemianin, były reprezentant Polski w biathlonie.

W 1995 r. Tomasz Sikora, mając 21 lat, jako pierwszy Polak w historii zdobył złoty medal mistrzostw świata. Sportowiec zadziwił biathlonowy świat. Jak przyznał, uwielbiał moment, w którym wybiegał na kolejne trasy.

- Wtedy wszystko zależało od tego, kto był przede mną, kto za mną, czy byłem sam czy mogłem z kimś przebiec jakieś koło. Spędzało się razem bardzo dużo czasu, bo wieczorami zazwyczaj graliśmy w karty - wspominał biathlonista.

Tomasz Sikora w walce o spełnianie marzeń

Tomasz Sikora musiał wiele poświęcić, by znaleźć się na podium mistrzostw świata w biathlonie. Jego intensywne treningi wiązały się m.in. z ograniczonym czasem dla rodziny.

- Towarzyszyła mi tęsknota za tatą. Zawsze na jego startach mieliśmy swoje rytuały. Strzelania w ogóle nie oglądaliśmy, patrzyliśmy w okno. Można powiedzieć, że prawie modliliśmy się do nieba i tylko słuchaliśmy komentarzy w telewizorze - mówiła Natalia Duda, córka sportowca.

W 2002 r. w karierze Tomasza Sikory przyszedł trudniejszy okres. Nie powstrzymało go to jednak przed dalszym spełnianiem marzeń.

- Po igrzyskach w Salt Lake City, gdzie było totalne niepowodzenie, chciałem już zakończyć karierę. Z trzy miesiące nie trenowałem, przytyłem 8 kg. Nagle przyszedł telefon od trenera Bondaruka, że chce się spotkać. On stwierdził, że za dużo trenowałem. Zmniejszył moje obciążenia o 30 proc. i stałem się zawodnikiem, który liczył się na wszystkich biegach - zaznaczył biathlonista.

W 2006 r. Tomasz Sikora pojechał na swoje czwarte Igrzyska Olimpijskie. Choć, jak przyznał, nie wierzył w swoje możliwości, jego bieg zakończył się ogromnym sukcesem i przyniósł mu srebrny medal.

- To był taki chaos, tyle emocji. Cała rodzina biegła do nas sprintem, skakaliśmy, płakaliśmy - opowiadała córka biathlonisty.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: