Będą świecić jak reflektory. Planety przygotowują dla nas widoczny gołym okiem "taniec" na niebie

planety, kosmos
Koniunkcja Jowisza i Wenus - kiedy oglądać na niebie?
Źródło zdj. gł.: cemagraphics/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
We wtorek, 9 czerwca, wieczorem niebo zafunduje nam spektakl, którego nie sposób przegapić. Dwie najjaśniejsze planety Układu Słonecznego - Wenus i Jowisz - znajdą się tak blisko siebie, że dla obserwatorów z Ziemi będą wyglądały jak niemal stykające się punkty światła. O której godzinie warto spojrzeć w górę?

Dalsza część tekstu poniżej.

Klatka kluczowa-267983
Ale kosmos! - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Koniunkcja Jowisza i Wenus - jedno z najbardziej efektownych zjawisk astronomicznych

W pierwszych dniach czerwca wieczorne niebo rozświetlały dwa wyraźnie widoczne punkty - Wenus i Jowisz. Już od kilku wieczorów i nocy można było obserwować, jak stopniowo zbliżają się do siebie. Kulminacyjnym momentem tego zjawiska będzie wtorek, 9 czerwca. Co się wówczas wydarzy?

Z perspektywy obserwatora na Ziemi planety będą wyglądały, jakby niemal się stykały, choć w rzeczywistości dzielić je będzie ogromna przestrzeń - setki milionów kilometrów. W momencie największego zbliżenia odległość kątowa między nimi wyniesie zaledwie 1°36’, co odpowiada około trzem średnicom tarczy Księżyca.

Jak podkreśla popularyzator astronomii Karol Wójcicki, to jedno z najbardziej efektownych zjawisk widocznych gołym okiem w tym roku.

W mediach społecznościowych ekspert napisał: "Już dziś wieczorem [we wtorek - przyp. red.] dojdzie do największego zbliżenia (koniunkcji) Jowisza i Wenus - dwóch wyjątkowo jasnych planet widocznych na wieczornym niebie".

Wenus, zwana Gwiazdą Wieczorną, zdominuje niebo swoim silnym blaskiem. Jaśniejszy od niej będzie jedynie Księżyc, co sprawi, że zlokalizowanie planety nie sprawi żadnych trudności. Jowisz natomiast, jak opisuje Wójcicki, będzie "świecić na tle zmierzchu niczym jasne reflektory samochodów".

"Taniec planet" - o której godzinie i gdzie oglądać?

Najlepszy widok na "taniec planet" będą mieli mieszkańcy północno-zachodniej Polski, gdzie prognozy zapowiadają bezchmurne niebo i dobrą widoczność. Wystarczy znaleźć miejsce z odsłoniętym horyzontem w kierunku zachodnim, z dala od miejskich świateł.

Do obserwacji nie potrzeba żadnego specjalistycznego sprzętu - wystarczą dobre warunki pogodowe i chwilka cierpliwości. Zjawisko zacznie być widoczne tuż po zachodzie słońca, a najlepszy moment przypadnie około godz. 21:45.

Astronomiczny fenomen i astrologiczny omen

Choć koniunkcje Wenus i Jowisza zdarzają się dość regularnie (średnio co 10-12 miesięcy) każda z nich ma nieco inny przebieg i warunki obserwacji. W tym roku planety znajdą się wyjątkowo nisko nad zachodnim horyzontem, co sprawi, że ich światło będzie wyglądało szczególnie efektownie na tle pomarańczowego zmierzchu.

W astrologii takie spotkanie niebieskich ciał uznawane jest za niezwykle pomyślny znak. To właśnie 9 czerwca ma być według astrologów "najszczęśliwszym dniem w roku", szczególnie dla osób spod znaków Byka, Wagi i Strzelca.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska