Polskie korzenie wielkiej gwiazdy Hollywood. Glen Powell: "Czeka mnie wyprawa w rodzinne strony"

"Przepis na morderstwo". O czym jest film? Obsada
“Przepis na morderstwo” po polsku 
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Fortuna, zdrada i plan eliminacji własnej rodziny. Tak zaczyna się jedna z najbardziej zwariowanych komedii kryminalnych ostatnich lat "Przepis na morderstwo". W materiale Dzień Dobry TVN gwiazdy produkcji opowiedziały o kulisach jej powstawania. Przy okazji dowiedzieliśmy się, który z rodziców Glena Powella ma polskie korzenie.

"Przepis na morderstwo". O czym jest film?

Historia skupia się na bohaterze, który po bolesnej utracie należnego mu majątku decyduje się na radykalny krok. Zamiast szukać sprawiedliwości w sądzie, wybiera mroczną ścieżkę bezprawia. Jego transformacja w wyrachowanego gracza półświatka ma jeden cel: odzyskanie bogactwa. Nie cofnie się przy tym przed niczym, systematycznie usuwając z drogi każdą osobę, która przyczyniła się do jego upadku.

Tak wizja świata, w którym pieniądz staje się jedyną wartością, skłoniła samych twórców do refleksji nad tym, jak wielki majątek wpływa na naszą tożsamość w rzeczywistości.

- Ja nie rozmawiam z nikim sprzed epoki mojej sławy, więc nie wiem, co sądzą ci ludzie, ale kasa ludzi zmienia... Tylko popatrz na mnie - powiedział z przymrużeniem oka aktor Topher Grace. - W Hollywood liczy się, kim jesteś, gdy masz wszystko. Na planie tego filmu spotkałem Glena [Powella - przyp. red.] po kilku latach i byłem ciekawy, czy sukces go zmienił. Nie, wciąż jestem samym gościem - dodał.

Jednak nie dla każdego droga do wielkich pieniędzy wiąże się z mrocznymi intrygami czy budowaniem pozycji w Hollywood – czasem wizja nagłego bogactwa przybiera postać znacznie bardziej kuriozalną. Podczas gdy filmowi bohaterowie ryzykują życie dla milionów, w prawdziwym świecie obietnica fortuny często przychodzi do nas w formie absurdalnych wiadomości, o czym z właściwym sobie dystansem wspomniała Jessica Henwick.

- Ja nigdy niczego nie odziedziczyłam, ale ostatnio dostałam taki e-mail informujący mnie, że jestem spokrewniona z księciem i że dostanę bardzo dużo pieniędzy. Muszę im tylko wysłać numer swojego ubezpieczenia społecznego - powiedziała aktorka.

Glen Powell ma polskie korzenie

Podczas rozmowy promującej film Anna Tatarska nawiązała do pochodzenia Glena Powella.

- Nie mówię po polsku, ale to moje korzenie. Cała rodzina mojego taty to Polacy. Muszę tam pojechać. Moi rodzice to zrobili, a ja jeszcze nie. Na pewno czeka mnie wyprawa w rodzinne strony - stwierdził gwiazdor.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Oskar Netkowski
Reporter: Anna Tatarska