Dalsza część tekstu pod wideo:
Czy dojdzie do usunięcia z linii sukcesji?
Andrew Mountbatten-Windsor ponownie stał się niechlubnym bohaterem brytyjskiej prasy.
W czwartek 19 lutego doszło do zatrzymania brata króla Karola III, pod zarzutem nadużycia władzy w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Choć jeszcze tego samego dnia został zwolniony, postępowanie wciąż jest kontynuowane.
Dochodzenie prowadzone przez policję dotyczy oskarżeń o przekazywanie poufnych informacji zmarłemu miliarderowi i przestępcy seksualnemu Jeffreyowi Epsteinowi, gdy pełnił funkcję przedstawiciela ds. handlu od 2001 do 2011 r. Wielkiej Brytanii.
Brytyjczycy mają dość byłego księcia
Jak przekazano w sobotę, rząd rozważa wprowadzenie ustawodawstwa, mającego na celu usunięcie byłego księcia Andrzeja Mountbatten-Windsora z linii sukcesji królewskiej.
W ten sposób uniemożliwiono by mu objęcie tronu - przekazało BBC. Stacja podała również, że jeżeli plany rządu staną się rzeczywistością, usunięcie nastąpi tuż po zakończeniu policyjnego śledztwa.
Sondaż przeprowadzony przez YouGov wskazuje, że aż 82 proc. Brytyjczyków opowiada się za pozbawieniem Andrzeja miejsca w sukcesji do tronu. Zdaniem uczestników badania jest to kwestia zasad i sygnału, że takie osoby nie powinny być związane z władzą w Wielkiej Brytanii.
Zobacz także:
- William opowiedział o wpływie rozwodu rodziców na psychikę dzieci. "Narazisz je na trudne chwile"
- Będą nowymi sąsiadami Kate i Williama. Już dotykają ich ograniczenia: "Jak policzek w twarz"
- Spotkanie ze skautami i jesienny spacer. Tak Melania Trump spędzała czas u Windsorów