Czesław Mozil o współpracy ze Stanisławem Soyką
Czesław Mozil, gdy miał 10 lat i mieszkał w Kopenhadze, razem z mamą poszedł na swój pierwszy koncert. Artystą, którego wtedy słuchał był właśnie Stanisław Soyka. Po latach panowie mieli okazję pracować razem. - Jak już zamieszkałem w Polsce, dobieram telefon i słyszę taki głos: "Dzień dobry Czesławie, tu Staszek". "Jaki Staszek?" "Soyka". Dla mnie to był kosmos, że dzwoni do mnie Stanisław Soyka i zaprosił mnie do utworu "Na cześć księdza Baki". Staszek, tak, jak, w tym samym roku robiliśmy płytę z tekstami Czesława Miłosza. Miałem przyjemność nakręcić teledysk do tego utworu - powiedział w Dzień Dobry Wakacje.
Po pewnym czasie sytuacja się odwróciła i to Czesław Mozil zadzwonił do Stanisława Soyki i zaprosił go do występu w jednym z utworów. - Stanisław się zgodził, przyjechał do studia i powiedział: Czesław ty śpiewasz "chodźmy w bal", nie może tak być, mówi się "chodźmy na bal". Słowa mają znaczenie - wspominał.
Czesław Mozil o rozmowach ze Stanisławem Soyką
Artysta przyznał, że pewna rozmowa ze Stanisławem Soyką szczególnie utkwiła mu w pamięci. - Miałem nagle niespodziewany hit, potem znowu w dół, potem nagle coś (odbiło). Powiedział mi, że cała ta droga, żebym się nie martwił. Powiedział tak: nigdy nie wiesz, kiedy coś trafia szerzej. Tam, gdzie się najmniej starasz, trafiasz szeroko, a tam, gdzie starsza najbardziej tam może nie jesteś doceniany. Dał mi taki spokój, żeby się nie martwić, żeby po prostu robić swoje - podsumował.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Startuje "Top of The Top Sopot Festival". Co wydarzy się w poniedziałek?
- Rusza Top of the Top Sopot Festival 2026. Jakie gwiazdy wystąpią w poszczególne dni?
- Bursztynowy Słowik 2026. Jak głosować na swojego faworyta?