- "Piątka Tworka" o autorski cykl reportera Dzień Dobry TVN Pawła Tworka.
- Gościem w ostatnim - w tym sezonie - odcinku cyku "Piątka Tworka" była Barbara Kurdej-Szatan.
- Aktorka opowiedziała m.in. o swoim idealnym dniu oraz życiu w Hiszpanii.
Barbara Kurdej-Szatan w "Piątce Tworka"
Barbara Kurdej-Szatan - jedna z najbardziej popularnych polskich aktorek - była ostatnim w tym sezonie gościem Pawła Tworka w jego autorskim cyklu "Piątka Tworka". Podczas spotkania dziennikarz poprosił, żeby wymieniła produkcje z jej udziałem, które powinien zobaczyć ktoś, kto je nie zna
- Zdecydowanie moja prywatna produkcja razem z moją siostrą Kasią, spektakl inspirowany życiem Iny Benity. "Ina. Wolisz, kiedy się śmieję" gramy go w Teatrze Muzycznym w Gdyni, ale także jeździmy po Polsce, niedawno byłyśmy w Warszawie. Bardzo lubię ostatnie "Piernikowe serce", które zrobiliśmy, to jest oczywiście na święta. "Szpital św. Anny" - moja rola jest tam niewielka, ale może się rozbuduje, ta moja postać jest bardzo fajna. Lubię te moją Ilonę - powiedziała.
Aktorka dodała, że produkcja z jej udziałem, którą również warto zobaczyć to "Dzień dobry, kocham cię".
- To pierwszy film, który zrobiłam, lata temu. Byłam jeszcze nieokrzesana, ale myślę, że chyba najmocniej zapraszam do teatru - podsumowała.
Kolejne pytanie, z którym musiała zmierzyć się aktorka, brzmiało: "Jak wygląda twój dzień na piątkę?".
- Lubię, jak się dużo dzieje, ale lubię też odpoczywać, więc może np. taki dzień jak dziś. Wstaję rano, idę do Dzień Dobry TVN, od razu pięknie wyglądam, jestem gotowa na cały dzień, a później jadę nakręcić dwie sceny w serialu, a potem jadę odebrać Henia z przedszkola, idziemy na rowery całą rodziną, a potem idziemy na wspólną kolację, najlepiej, żeby była ładna pogoda, miły wieczór i potem w domu jakiś filmik na kanapie - wyznała.
Barbara Kurdej-Szatan o Hiszpanii
Aktorka razem z mężem kupiła mieszkanie w Hiszpani i to właśnie z tym krajem związane było następne pytanie. Czego - zdaniem artystki - Polacy mogliby się nauczyć od Hiszpanów?
- Może takiego luzu, tam wszystko robi się troszeczkę wolniej, na spokojnie, jak nie dzisiaj, to jutro, a my Polacy jesteśmy bardzo pracowici, ale mamy, mam wrażenie, jakiś stres i presję z tym związaną, że musimy wszystko szybko wykonać, ale to też procentuje. Jesteśmy 20. gospodarką świata, Polska się pięknie rozwija. To jest akurat super, jestem z nas dumna - tłumaczyła.
Barbara Kurdej-Szatan zapytana o sjestę przyznała, że choć jest to przyjemne, to trudno się do tego przyzwyczaić.
- Jak lecimy do Hiszpanii, po południu jesteśmy po prostu głodni, chcielibyśmy zjeść obiad, a tam wszystko jest zamknięte i tam się trzeba przestawić, i zawsze o tym pamiętać. Ale taka godzinka, dwie godzinki sjesty jakbyśmy mieli, to byłoby fajnie - stwierdziła.
Artystka została również zapytana o to, czy jest coś, co by zmieniła w swoim życiu. Co odpowiedziała? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Zobacz także:
- Co łączy Barbarę Kurdej-Szatan i jej siostrę? "Obawiałam się, że zepsują się nasze relacje"
- Zendaya i Tom Holland olśnili na czerwonym dywanie. Para zdradziła, czy jest już po ślubie
- Shakira i Manuel Garcia-Rulfo są razem? Wspólne wyjście w Los Angeles rozpaliło plotki o romansie