Cezary Żak myślał, że zagra Wokulskiego? Aktorzy o kulisach wielkiej produkcji

Cezary Żak myślał, że zagra Wokulskiego? Aktorzy o kulisach wielkiej produkcji
“Lalka” - nowa ekranizacja, kinowy hit
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nowa ekranizacja "Lalki" bije rekordy popularności, a na kinowy hit tłumnie ruszyło już ponad milion widzów. Aktorzy Maria Sobocińska i Cezary Żak zdradzają kulisy pracy na planie oraz emocje, jakie towarzyszyły im podczas tworzenia tej wyjątkowej produkcji. Film to nie tylko wielkie nazwiska, ale też ogromny rozmach i dbałość o detale epoki. Widzowie mogą poczuć się, jakby naprawdę przenieśli się do XIX-wiecznej Warszawy.

"Lalka" - jak powstał film, który zachwycił widzów?

Polska kinematografia dawno nie przeżywała takiego poruszenia - "Lalka" przyciągnęła do kin ponad milion widzów i stała się prawdziwym fenomenem. W rozmowie z Marią Sobocińską i Cezarym Żakiem aktorzy nie kryją dumy, że mogli dołożyć swoją "cegiełkę" do tego sukcesu.

Każdy z aktorów doświadczył niepewności, zanim dowiedział się, jaką rolę przypadnie mu odegrać. Cezary Żak zażartował, że na spotkanie z reżyserem jechał z myślą, że zagra Wokulskiego, a tymczasem przypadła mu postać barona Dalskiego.

- To jest zasługa scenarzysty oczywiście, ale też i Prusa, który jednak po kawałku tam dozował te historie, te historyjki małe.  Więc warto było nawet te malutkie epizodziki grać, bo one są krwiste, bo one są dla aktorów świetną partyturą do zbudowania takich dobrych ról - przyznaje aktor. - Jedna moja znajoma przyszła do kina i powiedziała, ale w ogóle nie zagrałeś. Ale gdzie ty? Charakteryzacja była wspaniała. Zresztą ja bardzo lubię się pozmieniać. Kiedyś Zbigniew Zapasiewicz zawsze mówił, że jak wychodzi z teatru i go ludzie nie poznają, to znaczy, że dobrze zagrał rolę - dodaje.

Sobocińska wspomina natomiast, jak wymagające były warunki na planie - szczególnie podczas sceny pikniku w upalnej Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, gdzie musiała chodzić w gorących, wełnianych sukniach i wysokich obcasach. To właśnie te detale, jak podkreślają aktorzy, budują autentyczność - każdy kostium był szyty na miarę, a nawet buty miały ogromne znaczenie w budowaniu postaci.

Zakulisowe historie i siła ekranizacji. Co przyciąga kolejne pokolenia?

Dla aktorów udział w tak dużej produkcji to nie tylko prestiż, ale też ogromne wyzwanie. Jak zdradzają, często zaczynali pracę od nagrywania ostatnich scen filmu, co wymagało szczególnego zaangażowania i koncentracji. Na planie nie obyło się bez drobnych wpadek - Maria Sobocińska po zakończeniu zdjęć do jednej ze scen nabawiła się nawet pamiątkowej blizny. Mimo trudów, cała ekipa czuła, że bierze udział w czymś wyjątkowym - doskonale przygotowany plan, profesjonalna charakteryzacja i scenografia pozwalały im przenieść się w czasie.

- Nawet suknia, która wystąpiła w filmie, ostatecznie, nie wiem, przez dwie sekundy w scenie, była od początku szyta. Każda nitka miała znaczenie - wskazuje Maria Sobocińska.

Cezary Żak podkreśla na koniec, że "Lalka" to historia uniwersalna, która zasługuje na nowe odczytania w każdym pokoleniu - jego zdaniem kolejne generacje będą wracać do tej opowieści, a każda adaptacja wnosi coś nowego.

Cezary Żak
Cezary Żak
Źródło zdjęcia: Michał Woźniak/East News
Maria Sobocińska
Maria Sobocińska
Źródło zdjęcia: Michał Woźniak/East News

Zobacz także:

Autorka/Autor: Agnieszka Wojnarowska