Marcin Dorociński, Maciej Stuhr i Maciej Kawalski o pracy nad filmem "Lalka". "Każdy z nas tam po prostu chciał być"
Film "Lalka" podbija kina
Film w reżyserii Macieja Kawalskiego to superprodukcja, która zachwyca rozmachem, imponującą scenografią, pięknymi kostiumami, wspaniałą muzyką i gwiazdorską obsadą. W rolach głównych występują: Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. Nowa ekranizacja "Lalki" to dobrze nam znana historia o miłości, aspiracjach i niespełnieniu, ale opowiedziana ze współczesną wrażliwością.
- Na planie mieliśmy takie poczucie, że powstaje coś super. Tylko że jest takie ryzyko, że to zostanie tylko na tym planie. Że ten entuzjazm, jakaś serotonina, która się wydziela, to, że jestem zachwycony tym, jak chłopaki grają, że coś się zdarza w danym momencie, a potem masz taki stres, wchodząc w montaż. A co, jeżeli to zostało na tym planie? Jeżeli tylko nam się udzieliła jakaś fajna emocja, a widzom się tego nie przetłumaczy? Ale podczas montażu też mieliśmy poczucie, że może to jednak działa. Teraz ludzie wychodzą z kina i są wzruszeni, mają łzy w oczach. Piszą do nas ludzie, którzy po raz pierwszy udali się do kina po 10 latach i idą na ten film po raz drugi i po raz trzeci. Nie ma większej wdzięczności - zaznaczył Maciej Kawalski.
Jak Marcin Dorociński zareagował, kiedy otrzymał propozycję zagrania Stanisława Wokulskiego?
- Kiedy Maciek i Radek Drabik zaprosili mnie na spotkanie i powiedzieli, że chcą, żebym zagrał Stasia Wokulskiego, to się wystraszyłem, bo pomyślałem, że to wielka odpowiedzialność. Ale potem, jak już przeczytałem scenariusz, jak wróciłem do książki i zobaczyłem Marka i Maćka, to pomyślałem sobie, już teraz nie ma się czego bać. Już teraz trzeba grać i trzeba zrobić swojego Stasia najlepiej jak się potrafi - wyznał aktor.
Dorociński dodał, że nie spodziewał się tak wielkiego odzewu fanów po obejrzeniu filmu.
- To, co się stało i na premierze i po premierze, troszkę byłem tym wszystkim przytłoczony. Trochę się czułem jak Stachu Wokulski, że tak dużo było wszystkiego. Dopiero kilka dni po tym wszystkim docierały do mnie emocje. (...) To jest niewiarygodne, jak ludzie przeżywają ten film i jak dużo osób dzwoni i mówi, że płakało, że się wzruszyło. I to jest wspaniałe, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety mówią: "Jestem Wokulskim". To jest niesamowite, że przeżywają tę postać i że tak głęboko wchodzą w nią. Dziękują i mówią, że chcieliby, żeby ktoś tak na nich patrzył. I to jest więcej niż oczekiwaliśmy. Ten zwrot energii, ten zwrot tych ludzkich przeżyć, to jest coś niesamowitego. To jest jakaś taka najwspanialsza historia dla aktora - podkreślił Marcin.
Gwiazdorska obsada filmowej ekranizacji "Lalki"
W filmie "Lalka" zagrała plejada znakomitych aktorów z wielkim dorobkiem artystycznym, m.in. Maja Komorowska, Krystyna Janda, Marek Konrad, Andrzej Seweryn, Agata Kulesza i wielu innych. Dla Macieja Stuhra pojawienie się na ekranie w takim gronie to wyjątkowe wyróżnienie.
- To wielka nobilitacja. Zresztą, podobnie jak Marcin, mój proces decyzyjny nie trwał długo, zwłaszcza że zadzwonił Maciej Kawalski i powiedział, że to będzie wspaniały film. (...) Rzeczywiście spotkali się ludzie, którzy przeważnie grają główne role. Przepraszam za nieskromność, ale ja nie pamiętam, kiedy ja grałem epizod ostatnio. To jest naprawdę trochę śmieszne, a trochę było też przerażające, bo to jest też jakaś umiejętność grania epizodów. Przez 20 lat grałem przeważnie główne role i to jest tak inny poziom stresu, kiedy grasz codziennie w każdej scenie, możesz sobie pozwolić na błąd w jakiejś jednej scenie, a w epizodzie nie możesz sobie pozwolić na żaden błąd, ponieważ jedna scena to jest 20 proc. twojej roli, a więc to były takie odkrycia - powiedział Stuhr.
Maciej uważa, że wielu aktorów przyjęłoby propozycję zagrania w tym filmie niezależnie od tego, jaką rolę mieliby zagrać.
- Miałem wrażenie, że każdy z nas tam po prostu chciał być. I nawet jakby tam przeszedł w trzecim planie i pomachał i się ukłonił, to po prostu chciałby być częścią tego wspaniałego wydarzenia - zaznaczył aktor.
Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Aktorzy o kostiumach w "Lalce". Co chcieliby przenieść na ulice Warszawy, a co ułatwia im role?
- Maciej Musiałowski o kulisach sceny nagrywanej z Markiem Kondratem: "Przeżywałem to ogromnie"
- Czym zachwycił się Andrzej Seweryn na planie filmu "Lalka"? "To było przepiękne"