Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Dwie ekranizacje "Lalki" Bolesława Prusa. Co Marcin Dorociński sądzi o serialu?
Od kilku tygodni polskie media żyją głównie dwoma ekranizacjami "Lalki" Bolesława Prusa, które miały swoją premierę we wrześniu. Jako pierwsza pojawiła się wersja serialowa, w której w główne role wcielili się Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt. Produkcja wzbudziła ogromne emocje, przede wszystkim z powodu luźnego podejścia do materiału źródłowego.
Kilka dni temu na ekrany kin weszła natomiast wersja filmowa, w której podziwiać można Marcina Dorocińskiego i Kamilę Urzędowską. Odtwórca roli Stanisława Wokulskiego w filmie współprodukowanym przez TVN Warner Bros. Discovery, postanowił na swoim Instagramie odnieść się do toczącej się obecnie w naszym kraju dyskusji dotyczącej "Lalki".
- Emocje po premierze powoli opadają. Oddaliśmy w Wasze ręce naszą "Lalkę". Zapraszamy serdecznie na do kin i sprawdźcie, jak opowiedzieliśmy tę historię. Wasza obecność w kinach to wsparcie nie tylko naszego filmu, ale także dla polskiej kinematografii. Mamy nadzieję, że pełne sale pomogą producentom, dystrybutorom i sponsorom ponownie uwierzyć, że w Polsce można robić kino dobre i dochodowe. To dla nas, twórców bardzo ważne - napisał w poście.
- Czy jest coś piękniejszego niż naród, który debatuje o dziewiętnastowiecznej literaturze? Myślę, że Bolesław Prus gdzieś tam bardzo się cieszy. Sam liczył na literackiego Nobla, a dziś, w XXI wieku, Polska spiera się o to, czy Wokulski jest pozytywistą, romantykiem, a może stalkerem. Dla mnie jako aktora to ogromna satysfakcja - dodał aktor.
Marcin Dorociński opublikował zdjęcie z Tomaszem Schuchardtem i odniósł się do sporu o "Lalkę"
Filmowy Wokulski we wpisie postanowił pochwalić "konkurencyjną" produkcję i pogratulować jej twórcom. Opatrzył go fotografią, do której zapozował z Tomaszem Schuchardtem (czyli serialowym Stanisławem).
- Chciałbym też najserdeczniej pogratulować twórcom serialu "Lalka" i bardzo nisko im się ukłonić. Każdy artysta ma prawo do reinterpretacji, zabawy, szaleństwa i przygody. I w taką właśnie szaloną podróż zabrał mnie Paweł Maślona, a ja dałem mu się porwać. Uważam ten serial za znakomity, a jego autorzy: Paweł Demirski, Jagoda Dutkiewicz i Jan Kwiecinski wykonali kawal dobrej roboty - stwierdził Dorociński.
- Bardzo bym chciał, żebyśmy potrafili rozmawiać o obu "Lalkach" kulturalnie, bez plemiennych wojen i komentarzy rodem z kibolskich ustawek. Za każdym filmem stoją ludzie, ich praca i emocje. (...) Korzystając z okazji: szczególnie nisko chciałbym ukłonić się Tomaszowi Schuchardtowi, mojemu znakomitemu koledze po fachu - za wybitną kreację Stanisława Wokulskiego. A także całemu zespołowi aktorskiemu, na czele z Sandrą Drzymalską, Marią Kanią i Jackiem Braciakiem. Co to za kreacje! Bierzcie z tego wszyscy! Znajdźcie swoją "Lalkę"! Czytajcie Prusa! - podsumował.
Pod postem aktora natychmiast zaroiło się od komentarzy.
- "Gdyby wszyscy byli jak pan Dorociński, to byłby naprawdę dobry świat"; "I pokój wszystkim Lalkom"; Podpisuję się pod każdym zdaniem. Oglądamy i rozmawiajmy. Szanujmy swobodę twórców - napisali internauci.
- Klasa - dodała dziennikarka Magda Mołek.
- Tak jest!! Ściskamy serialową "Lalkę" najcieplej, koledzy wspaniale grają! - napisała Maria Dębska, która w filmowej wersji "Lalki" zagrała Kazimierę Wąsowską.
Zobacz także:
- Najciekawsze kreacje na premierze "Lalki". Od tych gwiazd trudno było oderwać wzrok
- Młodsi widzowie zobaczą "Lalkę" po raz pierwszy? Andrzej Chyra: "Dzisiaj się już nie ogląda filmów sprzed lat"
- Maciej Musiałowski o kulisach sceny nagrywanej z Markiem Kondratem: "Przeżywałem to ogromnie"