Gwiazdy

Anna Lewandowska o macierzyństwie. "Chciałabym dać im wszystko, czego sama nie miałam w dzieciństwie"

Gwiazdy

Autor:
Nastazja
Bloch
Tomasz Urbanek/East NewsAnna Lewandowska

Anna Lewandowska opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie Klary i odwołała się do jej zajęć dodatkowych. Trenerka przyznała, że zapisała córeczkę na różne aktywności, by ta mogła sama zadecydować, co najbardziej jej się podoba i co chciałaby dalej robić. Tylko czy część z nich nie jest przenoszeniem niepełnionych ambicji mamy? Jak przyznała Anna, granica jest bardzo cienka.

Anna Lewandowska o wychowaniu córek

Anna Lewandowska jest szczęśliwą mamą dwóch córeczek. Choć dziewczynki są jeszcze małe, trenerka pragnie, by już rozwijały swoje umiejętności. Niedawno opublikowała w sieci zdjęcie Klary, która stawia swoje pierwsze kroki na korcie tenisowym. Jak się okazuje, to nie jedyne zajęcia dziewczynki. Niespełna 5-latka chodzi także na balet, karate, angielski, niemiecki, pływanie i pianino.

- Jechaliśmy z Klarą na lekcję tenisa. Jej drugą, a moją piątą. Klara ma 4,5 roku, ja 33. Klara polubiła bardzo lekcje tenisa. Czy przypadkiem nie zaczęłam przenosić na nią swoich niespełnionych ambicji? Tyle się przecież o tym mówi. Czy sama wpadłam w tę pułapkę? W przedszkolu tu balet tam karate (wiadomo). Niemiecki, angielski, dodatkowo w domu hiszpański w formie zabaw. Rowerek, pływanie, pianino. W tym tygodniu jedziemy w góry, a ja właśnie googluje trenera Klary… chociaż na te trzy dni. Ah No i teatr raz w miesiącu. Przydałyby się jeszcze jakieś zajęcia ze sztuki…- rozpoczęła Anna.

Gwiazdy o macierzyństwie

Rodzicielstwo bliskości – przepis na szczęśliwe dziecko?
Rodzicielstwo bliskości – przepis na szczęśliwe dziecko? Dzień Dobry TVN
wideo 2/3

Czy to oby nie za dużo jak na takiego malucha? Anna przyznała, że nigdy nie chciałaby przekładać swoich niespełnionych ambicji na dzieci. Jedyne, na czym jej zależy to fakt, aby córki same wybrały, co im się podoba i co chciałyby kontynuować.

Chciałabym dać im wszystko, czego sama nie miałam w dzieciństwie. Pokazać cały świat, wszystkie możliwości. Ale pomiędzy pokazywaniem a wywoływaniem presji granica jest cienka. Jak jej nie przekroczyć? Chce podsuwać Jej różne aktywności, aby odnalazła swoją pasję. Bo przecież chodzi o to, by podejmowała własne decyzje. Nie wiem, czy zawsze udaje mi się znaleźć ten "złoty środek", ale wiem, że bardzo się staram. Jak każdy rodzic po prostu chcę, by sama poznała i robiła to, co daje jej radość. Dlatego nie naciskam, za to ciągle obserwuję. I mam świadomość, że muszę być uważna na jej emocje. Każdego dnia. Bo wychowywanie to przecież proces, zestaw milionów decyzji… i każda ma znaczenie.

Fani komentują zachowanie Anny Lewandowskiej

Pod zdjęciem trenerki pojawiło się wiele komentarzy. Fani przyznali, że każdy rodzic chciałby dać dziecku to, czego sam nie miał. Jednak nadmiar obowiązków i zajęć może być dla malucha przytłaczający. Zdaniem internautów lepiej więc wybrać priorytety i na nich się skupić.

- "Dokładnie tak jak piszesz! Łatwo wpaść w pułapkę i uzyskać zupełnie odwrotny efekt. Obserwacja i jeszcze raz obserwacja", "Ja jestem zwolennikiem swobodnej zabawy. Czasami nudy, bo to też rozwija, że dziecko musi ogarnąć sobie samo zajęcie. Samo czegoś poszukać. Nauczyłam się dwóch języków obcych po dwudziestce, tańca po trzydziestce, moja mama pływać po czterdziestce", "Czasami lepiej z czegoś zrezygnować nie można być dobrym we wszystkim...", "Każda mama chce dla swojego dziecka dać wszystko, co dobre lub/bądź to czego nie miało w dzieciństwie. Ale moim skromnym zdaniem Klarcia ma za dużo zajęć jak na jej wiek. Jest w psychologii dziecięcej pojęcie przebodźcowania dziecka...." - pisali fani.

Zobacz także:

Autor:Nastazja Bloch

Źródło zdjęcia głównego: Tomasz Urbanek/East News

Pozostałe wiadomości