Dzieci kochają ich książki. Jak powstały bajki "Kicia Kocia" oraz "Kocia Szajka"? "Córka domagała się opowieści"

Dzieci kochają ich książki. Jak powstały bajki "Kicia Kocia" oraz "Kocia Szajka"?
Napisały bajki, które znają wszystkie dzieci
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Adam Burakowski/East News
"Kicia Kocia" oraz "Kocia Szajka" podbiły rynek wydawniczy, ale też serca małych i dużych czytelników. Czy pisanie opowieści dla najmłodszych jest wyzwaniem? Dlaczego warto zaszczepić w dzieciach nawyk czytania? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedziały autorki Agata Romaniuk i Anita Głowińska, a także Irena Koźmińska, prezes Fundacji "Cała Polska czyta dzieciom".

Piszą książki dla dzieci i robią furorę

Nie ma bardziej wymagających czytelników od dzieci. To właśnie one są najszczerszymi recenzentami, bo od razu mówią, czy coś im się podoba, czy też nie. Agata Romaniuk oraz Anita Głowińska opanowały do perfekcji sztukę pisania dla najmłodszych i dobrze wiedzą, jak zwrócić ich uwagę i zaciekawić opowieścią.

Skąd wziął się pomysł na napisanie serii książek "Kocia Szajka"?

- W pandemii, państwo pamiętacie, byliśmy zamknięci, przecież miało to być tylko na dwa tygodnie. Ja wtedy postanowiłam opowiadać dzieciom historie przez internet. Robiłam to przez trzy miesiące codziennie, dwie bajki dziennie. I jedna z nich, na życzenie dzieci, była historią kryminalną o kotach. Dzieci podrzuciły imiona kotów, ja wymyśliłam tę historię. Trwała sześć minut, no a teraz jest jedenasty tom. Bronka od Cieślarów już jest zmęczona, ale dajmy radę - powiedziała Agata żartobliwie Romaniuk.

Czy pisanie książek dla dzieci jest wyzwaniem?

- Myślę, że żeby dobrze pisać dla dzieci, trzeba słuchać z uwagą i oddawać im to, o czym marzą, o co proszą, czego się boją, ale w takiej formie, żeby nie chcieli odłożyć książki. (...) Dzieci to są ludzie tylko mniejsi, a może nawet bardziej ludzie niż my czasami. Trzeba im opowiadać historie, które są zniuansowane, są wzbogacające, które są napisane pięknym językiem, a nie proste i nachalnie dydaktyczne - stwierdziła autorka "Kociej Szajki".  

Czytanie wzbogaca wyobraźnię dzieci 

Z kolei Anita Głowińska, autorka "Kici Koci" zaczęła pisać książki, kiedy na świecie pojawiły się jej dzieci.

- Moje dzieci uwielbiały koty. Musiałam codziennie, mój mąż również, opowiadać o tych kotach. Któregoś dnia namalowałam jednego kotka, bo myśmy wcześniej przyczepiali różnego rodzaju pocztówki, obrazki kotów nad łóżkiem. W którymś momencie po prostu moja córka zdecydowanie pokazała właśnie ten obrazek namalowany przeze mnie i o tej kotce domagała się opowieści. Czasami nazywała ją Kicia, czasami Kocia i tak powstała właśnie "Kicia Kocia" - przyznała pisarka.

Książki z serii o Kici Koci mają walor dydaktyczny. Są to opowieści m.in. o myciu zębów, że należy mówić "dzień dobry", regularnie sprzątać w pokoju. Dlaczego autorka zdecydowała się poruszać te kwestie w swoich bajkach?

- Dzieci rodzą się z otwartym, czystym umysłem. Jeżeli uczą się tego świata razem z nami to poprzez przykłady. W związku z tym wychodzę z założenia, że zwłaszcza jeżeli mamy do czynienia z tak małymi dzieciakami, czyli na przykład z maluszkami czy przedszkolakami, to one poznają ten świat przez przykłady, obrazy. Jeżeli ględzimy, to zanudzimy je, one nie słuchają. Książeczki, które piszę, rzeczywiście pokazują te proste czynności, nazywają zjawiska, ale myślę, że wielu rodziców dostrzega w nich drugie, trzecie dno, które też troszeczkę wykracza poza tę sferę zwykłego nazywania. Czasami znajdują się tam jakieś instrukcje, staram się mówić o emocjach, ale też o wartościach i takim szerszym spojrzeniu na świat - zaznaczyła twórczyni serii o "Kici Koci".

Co jest najważniejsze w pisaniu bajek dla dzieci? Historia, język, główny bohater, a może rysunki?

- Myślę, że najlepszymi autorami czy autorkami, są osoby, które piszą z myślą o dziecku. Z całą pewnością trzeba pisać dla dzieci jak najstaranniej. To musi być piękny język, poprawny. To muszą być bardzo ciekawe historie. One mogą być proste, mogą nieść jakieś proste przesłanie, ale czasami nam dorosłym brakuje właśnie takich prostych przekonań, że na przykład trzeba być uczciwym, że nie wolno kłamać, że trzeba się z innymi dzielić tym, co posiadamy. I taką wiedzę, taką mądrość często wynosimy z dzieciństwa - powiedziała Irena Koźmińska, prezes Fundacji "Cała Polska czyta dzieciom".

Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta