Jak rozwiązać problem dzików w miastach? "Nie chcemy, żeby doszło do tragedii"

Jak rozwiązać problem dzików w miastach?
Dziki pod oknami - uśmiercić czy chronić?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
W polskich miastach coraz częściej można spotkać dziki. Zdarza się, że atakują ludzi. Czy jedyny sposób walki z nimi to zabijanie? Co można zrobić, aby te dzikie zwierzęta przestały pojawiać się w miastach? O tym w Dzień Dobry TVN rozmawiali Ewa Rotter, mieszkanka stolicy niepokojona przez dziki, Agnieszka Włodarczyk, aktywistka ("Nie trzaskać dzików"), Marek Michałowski ("Dzika inicjatywa") oraz Błażej Dałek ( Lasy Miejskie, Warszawa).

Dziki w miastach. Czy stanowią zagrożenie?

Na jednym z osiedli na warszawskim Mokotowie, na oczach mieszkańców, uśmiercono siedem dzików. Internet obiegły zdjęcia martwych zwierząt umieszczanych w kontenerach. Interwencję tę przeprowadzili pracownicy Lasów Miejskich. W ocenie urzędników nie można było postąpić inaczej.

- Przepisy dotyczące ASF-u, afrykańskiego pomoru świń - nie mamy prawa i możliwości zrobienia niczego innego niż odstrzał z uśmierceniem. Nie mamy prawa przewieźć nigdzie dzika ani poza teren Warszawy, ani w ramach Warszawy - wyjaśniała Magda Młochowska, dyrektor koordynator do spraw Zielonej Warszawy w Urzędzie m.st. Warszawy.

Wydarzenia na Mokotowie, jak i w innych regionach miasta sprawiły, że pod stołecznym ratuszem pojawili się protestujący, którzy domagają się przede wszystkim zmian systemowych.

- Postulujemy po prostu o powołanie zespołu ekspertów, który wypracuje bardziej humanitarne metody zarządzania tą populacją, a nie tylko zabijanie - tłumaczyła Joanna Szmigiel, mieszkanka Warszawy.

Zdaniem ekspertów w stolicy żyje ponad 3 tysiące dzików. W zeszłym roku doszło do 120 ataków tych zwierząt na ludzi. Jednym z poszkodowanych jest Nail Aminov. Gdzie i w jakich okolicznościach mężczyzna został zaatakowany? Dowiecie się tego z dalszej części materiału.

Dziki w miastach. Jak rozwiązać ten problem?

Marek Michałowski z "Dzika inicjatywa" uważa, że argumentacja, że z dzikami w stolicy należy walczyć ze względu na ASF, nie ma racji bytu.

- Jedynym powodem, dla którego my, ludzie, walczymy z ASF-em jest to, że zagraża on hodowli świń. W Warszawie takiej produkcji nie ma, to ASF nie jest powodem, dla którego Warszawa próbuje te dziki zlikwidować - powiedział.

Nie zmienia to jednak faktu, że zdarzają się sytuacje, gdy dziki stają się agresywne i atakują ludzi.

- Usłyszałam krzyk, bo mieszkam blisko ulicy, chciałam się zorientować, co się dzieje, więc wyszłam. Szły dzieci, dzieci troszkę starsze, które już mogą chodzić same, i po prostu nie wiem, czy któreś dziecko patykiem rzuciło, czy coś, ale ta locha ich goniła, te dzieci uciekały. Co się może stać, jeżeli taka locha zaatakuje? Nie możemy dopuścić do takiej sytuacji, że np. dziecko zostanie okaleczone, zostanie kaleką albo zabite - podkreśliła Ewa Rotter, mieszkanka Warszawy niepokojona przez dziki.

Dlaczego dziki są w miastach?

Trzeba podkreślić, że powodów, dla których dziki pojawiają się w miastach, jest kilka.

- Niejednokrotnie byłam światkiem tego, że ludzie rzucają z okien dzikom pożywienie. To jest naturalne, że dzik będzie przychodził do miasta, więc gdyby ludzie zaczęli myśleć, gdyby przestali dokarmiać, gdyby śmieci były wywożone regularne, to nie miałyby potrzeby, żeby do miasta przychodzić. Dodatkowo, gdyby myśliwi nie polowali na samych obrzeżach Warszawy, w lasach, dziki nie uciekałyby z lasu, a uciekają z lasów, dlatego, że myśliwi polują na obrzeżach Warszawy. Gdyby odsunąć te polowania od obrzeży Warszawy, to dziki po prostu nie bałyby się być w lesie. Bo naszym celem nie jest to, żeby były w mieście, ponieważ to nie jest naturalne środowisko dzika. My chcemy, żeby te dziki były w lasach - zaznaczyła Agnieszka Włodarczyk, aktywistka ("Nie trzaskać dzików").

Sposób walki z dzikami, czyli ich zabijanie, determinuje prawo unijne.

- Nie mamy wpływu na przepisy. Lasy Miejskie zarządzają lasami stolicy, również przeprowadzają interwencję z udziałem dzikich zwierząt i my musimy zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom. Zdarzały się już wypadki ataków dzika na człowieka. My naprawdę nie chcemy, żeby doszło do tragedii. To jest sytuacja bardzo trudna. Nie chcemy dzików usypiać. Do 2017 roku, kiedy mogliśmy wywozić dziki, wywoziliśmy dziki poza Warszawę. Prawie 1000 dzików wywieźliśmy z Warszawy. Mamy w tym momencie jedyne możliwe rozwiązanie, kiedy dzik wchodzi nam w gęstą zabudowę, w tereny, gdzie mamy żłobki, przedszkola, nie mamy innej możliwości - podsumował Błażej Dałek, zastępca dyrektora ds. technicznych, Lasy Miejskie - Warszawa.

Czy faktycznie jest to jedyny sposób? Co można zrobić, aby dziki nie atakowały ludzi? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.

Klatka kluczowa-375082
Dziki w miastach – co z nimi zrobić?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl

Zobacz także:

Autorka/Autor: Katarzyna Oleksik
Reporter: S. Brózda, P. Stolc