- Julia Zaborowski-Casper i Phil Casper od 10 lat, zamiast wręczać materialne prezenty, organizują dzieciom dzień spędzony wyłącznie z jednym z rodziców.
- Pomysł narodził się po uruchomieniu firmy przez Phila oraz doświadczeniach Julii związanych ze stratą rodziców.
- Każde dziecko samodzielnie planuje swój wyjątkowy dzień, wybierając ulubione aktywności i posiłki.
Dalsza część tekstu pod wideo:
Wyjątkowy prezent na urodziny dzieci
Dla Julii Zaborowski-Casper i Phila Caspera, którzy wychowują 6-letniego Jordana i 10-letnią Dorie, najcenniejszym prezentem nie są przedmioty, lecz wspomnienia. Wszystko zaczęło się w 2016 roku, gdy ich córka obchodziła pierwsze urodziny. W tym samym czasie Phil rozwijał własną firmę, a obowiązki zawodowe pochłaniały coraz więcej czasu. Właśnie wtedy małżeństwo postanowiło stworzyć tradycję nazwaną "The Gift of Time", czyli "Darem czasu", która do dziś pozostaje najważniejszym elementem urodzin ich dzieci.
- Myślę, że ta tradycja łączy w sobie to, co najcenniejsze - wspólnie spędzony czas i wyjątkowe doświadczenia. Dzięki temu dzieci dostają to, co najlepsze - tłumaczyła w rozmowie z "People" Julia Zaborowski-Casper.
Mama dwojga dzieci straciła ojca, gdy miała zaledwie osiem lat, a matkę w wieku 34 lat. Jak przyznała, właśnie te doświadczenia sprawiły, że inaczej patrzy na upływ czasu.
- Utrata rodziców w tak młodym wieku sprawiła, że zupełnie inaczej patrzę na czas i naprawdę doceniam, jak jest cenny - zaznaczyła.
Wspólnie spędzony dzień najlepszym prezentem dla dzieci
Z biegiem lat tradycja zmieniała się razem z dziećmi. Początkowo rodzice planowali wspólne wyjścia na naleśniki, do parku czy na plażę. Dziś to solenizant decyduje o całym planie dnia - od ulubionych posiłków po atrakcje. Wieczorem cała rodzina spotyka się na wspólnej kolacji, ale wcześniej dziecko spędza czas wyłącznie z jednym z rodziców. Julia przyznała, że po narodzinach młodszego syna jeszcze mocniej dostrzegła, jak cenne są takie chwile, a wraz z dorastaniem dzieci ich znaczenie tylko rośnie.
- W zeszłym roku Jordan zażyczył sobie hot dogi zarówno na obiad, jak i na kolację. Dokładnie tak spędziliśmy ten dzień, a on do dziś z uśmiechem o tym opowiada. To, że dzieci same planują swój wyjątkowy dzień, jest dla nich niezwykle ekscytujące. Daje im poczucie sprawczości i możliwość zastanowienia się, co naprawdę sprawiłoby im największą radość - mówiła dumna mama.
- Dorie jest o cztery lata starsza od Jordana, dlatego miałam z nią wiele chwil tylko we dwoje. Dopiero kiedy urodził się Jordan, zrozumiałam, jak wielkim przywilejem jest taki wspólny czas. Dla mnie chwile spędzane z dziećmi są najcenniejszym prezentem, zwłaszcza po stracie moich rodziców. Kiedy dzieci dorastają, potrzebują nas w zupełnie inny sposób. To jednocześnie piękne i trudne, bo z każdym rokiem stają się coraz bardziej samodzielne. Mamy ogromne szczęście, że mimo wszystko najbardziej cenią czas spędzany z rodziną - dodała.
Na zakończenie Julia wyjaśniła, co jest najważniejszym celem tej rodzinnej tradycji.
- Mam nadzieję, że kiedyś [dzieci - red.] spojrzą wstecz i będą czuły się naprawdę kochane oraz wyjątkowe. Dla mnie nie jest najważniejsze to, co robimy tego dnia, ale to, żeby wiedziały, że każdego roku rezerwujemy cały dzień tylko dla nich - podsumowała.
Zobacz także:
- Te prezenty dla dzieci to strzał w 10. Ewa Drzyzga: "Mogę tego dotknąć? O ja..."
- Drukarka 3D do naprawiania spodni. Jaki prezent chciałyby dostać dzieci? Zaskakujące marzenia
- Usunęła ciążę, więc szwagier kazał jej oddać prezenty dla dziecka