Polacy chcą zniknąć z sieci. Liczba wniosków o usunięcie danych z wyszukiwarki wzrosła o ponad 75 proc.

Polacy chcą zniknąć z internetu
Polacy chcą zniknąć z internetu
Źródło: Andrew Brookes/Getty Images
Polacy chcą zniknąć z interenetu. "Rzeczpospolita" podaje, że liczba wniosków o usunięcie danych z największej wyszukiwarki, Google, tylko w ostatnim roku wzrosła o ponad 75 proc. Zdaniem specjalistów chęć wymazania się z sieci to dowód nie tylko na rosnącą świadomość cyfrową Polaków. Dlaczego chcemy zniknąć z internetu?
Kluczowe fakty:
  • "Rzeczpospolita" podaje, że coraz więcej Polaków chce zniknąć z sieci.
  • W ostatnim roku liczba wniosków o usunięcie danych z wyszukiwarki Google wzrosła o ponad 70 proc.
  • To dowód, że świadomość cyfrowa Polaków jest coraz większa.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

DD_20220228_Technologia_REP
Czy technologia nas ogłupia?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Polacy chcą zniknąć z sieci

- Tylko w ciągu ostatniego roku nastąpił ponad 75-procentowy wzrost liczby wniosków kierowanych z naszego kraju do Google o usunięcie danych. W sumie złożyliśmy prawie 24,2 tys. takich żądań, gdy w 2024 r. było to 13,8 tys. To pokazuje, że sprawa jest poważna. Tym bardziej, że tylko co drugi wniosek został rozpatrzony pozytywnie - poinformowała "Rzeczpospolita".

Gazeta podała, że ponad 90 proc. wniosków, które trafiają do Google pochodzi od osób prywatnych. Wśród pozostałych wnioskodawców przeszło połowa dotyczy małoletnich (w ostatnich ośmiu latach zanotowano 2,4 tys. takich spraw), a co piąty - firm, które walczą z treściami szkalującymi ich wizerunek w mediach społecznościowych.

Dlaczego chcemy zniknąć z sieci?

W ocenie specjalistów wzrost liczby składanych wniosków dowodzi, że coraz lepiej rozumiemy znaczenie ochrony prywatności i wizerunku. - Obserwujemy wyraźny wzrost świadomości polskich przedsiębiorców w zakresie ochrony reputacji w środowisku cyfrowym. Jeszcze kilka lat temu dominowało przekonanie, że jedyną drogą walki z nieprawdziwymi informacjami jest wieloletni proces sądowy, dziś coraz więcej firm rozumie, że unijne "prawo do bycia zapomnianym" daje realne i znacznie szybsze narzędzie reagowania na naruszenia wizerunku - powiedział, cytowany przez dziennik, Miłosz Stolarz, analityk ds. technologii i ochrony danych.

Eksperci zwracają też uwagę na rosnący problem, jakim jest publikowanie nieprawdziwych informacji w internecie. W ostatnich miesiącach głośno było o przypadkach bezprawnego wykorzystania wizerunku przedsiębiorców i osób publicznych. Rozwój sztucznej inteligencji potęguje to zjawisko, umożliwiając masowe powielanie dezinformacji.

Wojciech Głażewski z Check Point Software Technologies wskazał, że ochrona danych "stanowi fundament zaufania cyfrowego w świecie napędzanym przez sztuczną inteligencję". Dlatego, jak zaznaczył, firmy i instytucje muszą "wyjść poza reaktywne mechanizmy ochrony i przyjąć strategie oparte na prewencji".

Gazeta przytoczyła historię niemieckiej firmy inwestycyjnej, która, dzięki wyrokowi Trybunału Sprawiedliwości UE, doprowadziła do usunięcia linków prowadzących do nieprawdziwych publikacji. Sprawa ta stała się "milowym krokiem w praktyce prawnej dotyczącej ochrony reputacji".

Jak w Polsce chroni się wizerunek?

Choć w Polsce działa RODO, to na obecne warunki jest to zdecydowanie za mało. Potrzebne są też rozwiązania wynikające z unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA). Niestety, jak przypomina "Rzeczpospolita", prezydent zawetował ustawę wdrażającą DSA, co specjaliści oceniają jako szkodliwą decyzję. Z danych DSA Transparency Database wynika, że od uruchomienia systemu platformy internetowe zgłosiły już 3,6 miliarda decyzji moderacyjnych - co pokazuje ogromną skalę zjawiska.

Gazeta opisała też działania aktywisty Roberta Szustkowskiego, autora projektu rozszerzenia "prawa do bycia zapomnianym". Jego propozycja zakłada m.in. powołanie Rzecznika Praw Czytelnika oraz stworzenie rejestru naruszeń praw osobistych. Jak tłumaczył Szustkowski, "każdy człowiek, bez względu na możliwości finansowe, powinien mieć prawo dbania o swoją reputację bez konieczności prowadzenia długoletnich procesów sądowych".

Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvn24.pl.

Zobacz także: